Aspectus
Ot
Dla
Mnie to
Pszeznaczenie bez nóżek
I bez rączek w korowodzie
W Kondukcie zmysłów ku pamięci Mojej Niereprodukcyjnej Wiary
Tyto Alba w niepodbitym Wszytszeszczeniu Centrum Krystalomancji Nos pokryty pierzem taki jak Twój
niereprodukcyjny STOJĘ wpatszony zakładając nań głowicę tego braku odbicia Wiary dalej walcząc w braku asekuracji chowa się i wygląda moje imię
Smoliste powieki Twe rozbierać Mne
Paluszki Twe wymiar sprawiedliwości wymieRZa sprawiedliwość mojej PERswazji
wariatliście oddaje se i koi nabrzmiałe nadoczekiwanie
Karrrrrmi brak spełnienia troskliwie wyobraźnię
Upierzenie gęsiej skórki
Zawsze DeeDee
Nigdy
Tammie
Taki hipnotyzujący Twój
Krępuje mnie Wzrok
Rozbieram się na
Nie daruję sobie
Tytosowate centrum napełnia
Spójrz na mnie
Wypełnij mnie dumą
Komentarze (3)
Ostatni Twój wiersz zrobił na mnie wrażenie. Tu czuję już tylko rozpad. Pozdro.
Niestety strona nie pozwala na dobre ułożenie słów, a tutaj miało ono znaczenie (oryginalnie było w kolumnach i jeśli się przyjrzeć to ilości słów odpowiadają kolejnym wyrazom ciągu Fibonacciego). Wrażenia "rozpadu" to by raczej nie zmieniło, ale jeśli tak samo rozumiemy to słowo, to było ono zamierzone, tylko może w trochę innej formie.
"Dubeltówka wsadzona między skrzela'' w takiej formie chętnie bym cię zobaczył.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania