Autor Nieznany
Usiadł komar na gruszce i tak rzekł muszce:
- Muszko, ja cię kocham szalenie!
Muszko, ja się z tobą ożenię!
Na to mu rozwścieczona muszka:
- Co, ja, taka piękna muszka, miała bym wyjść za takiego żółtobrzuszka?
O nie, nigdy na to nie pozwolę!
Starą panną zostać wolę i utopić się w rosole!
Komentarze (23)
tekst na poziomie literackiego trollingu, rymy dokladne, ni to bajka, ni zart, koncepcja tez malo tworcza, niektore slowa sa raczej dla rymu, niz tresci 1/5 ode mnie
To nie mój wiersz - jest to wiersz od dekad przekazywany dzieciom, który zapamiętałam. To pierwszy wiersz jakiego nauczyłam się jako 3 latka
Ale dzięki za ocenę i kom :)
Dziena hiena
Po co ta powaga w miejscu, w którym szuka się lekkości?
Polaroid ja cenię uwagi Dzieny hieny :) Ale dziękuję
Anna 2
Proszę :)
Ps. ja serio jestem ciekawa odpowiedzi.
Polaroid nie interesuje mnie czego szuka sie ogolnie w tym miejscu, ja tu szukam literatury i przez jej pryzmat oceniam teksty
Dziena hiena
OK. Solidna odpowiedź. Dajesz się poznać.
Autor tego wierszyka dla dzieci jest nieznany, ale czy to dobry powód do zamieszczenia go w swojej publikacji?
Ja mam nieco inne spojrzenie (może niesłuszne) - może jest to jakiś sposób, aby wierszyk nie zaginął? Gdy autor jest nieznany, słowa często idą w zapomnienie. I tyle.
Polaroid, no to dużo jest wierszy nieznanych autorów, bierzmy je, póki nikt inny nie wziął i wstawiajmy jako swoje... przecież nikt się nie upomni xD
Grafomanka
A jest wstawiony jako 'swoje'?
A to nie jest tak że tu publikujemy TYLKO teksty swojego autorstwa?
Okazuje się, że możemy brać wiersze uznane za niczyje... xD
Grafomanka o kuźwa, że ja na to nie wpadłem! Idę kopać w internecie xD
JagVetInte xD
W internecie same śmiecie,
lepiej w głowach szukać weny.
Jak będziemy wrzucać cudze,
to daleko nie zajdziemy...
Ok zrozumiałam - ale pośmiać się nie zaszkodzi. Troszkę wyluzujmy bo złość piękności szkodzi. W szoku jestem że tego wierszyka nie znacie - u mnie wszystkie dzieci go znały i świetnie się bawiły go recytując. Szkoda że autor nieznany - miałam nadzieję, że może tu go poznam :)
My już poznaliśmy, okazuje się, że autorką jest Anna 2... ale po co tak długo się ukrywałaś?
Grafomanka a w życiu ! Mylisz się, ten wiersz powiedział i nauczył mnie ojciec ! Jego nauczył, jego ojciec…
Anna 2, czyli to wierszyk rodzinny Anny... xD
Grafomanka nie - wpisz w Google i się dowiesz
Ten wierszyk to tradycyjny polski utwór anonimowy, który nie ma jednego, oficjalnie zapisanego autora.
Należy on do tzw. folkloru dziecięcego – był przekazywany ustnie z pokolenia na pokolenie przez rodziców, dziadków i przedszkolanki, przez co do dziś funkcjonuje w wielu różnych wersjach (...)
No i super.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania