autostrada nr. 9

Stanę na środku autostrady,

próbując uratować kulawego kota

przed jadącą ciężarówką.

 

Kierowca miał rodzinę, męża,

dzieciaka z adopcji,

 

a ja rzuciłam mu się pod koła,

bo miałam kaprys być

 

kimś dobrym i bezmyślnym za razem.

 

Umarłam

umarłam

umarłam

 

Kota zeżarł potem bezdomny pies.

 

Umarłam

umarłam

umarłam

 

Kierowca ciężarówki poszedł do więzienia,

jego dziecko zmarło,

mąż powiesił się na pasku od spodni.

 

Umarłam

umarłam

umarłam

 

Na autostradzie numer 9

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania