Azyl
Zatrzymaj czas, żeby tego nie było,
żeby to się w ogóle nie wydarzyło,
bądź ze mną w dzień i w nocy,
kiedy gasną ostatnie złudzenia,
bądź jak oddech jak obietnica,
która wszystko we mnie zmienia.
Otul mnie cieniem i blaskiem,
niech ta sekunda trwa wiecznie,
zanim los znowu zagra nam trzaskiem.
Nie pozwól, by chwile przepadły,
gdy wokół wszystko się chwieje,
bądź moją siłą w środku zamieci,
to nasze przywileje.
Chciałbym wymazać wszystko co było
i zatrzymać ten świat w pół drogi,
bo z Tobą każda chwila jest bezpieczna,
z dala od lęków i od ścieżek drogi.
Zostańmy tak,
gdzie żal do nas nie dotrze,
niech świat na zewnątrz w szarym pyle ginie,
przytul mnie mocno, gdy przychodzi północ,
niech każda chwila w wieczną miłość płynie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania