Babcia Dziadek i Bocian

bim bam zbudziło babcie uśpioną

na sercu wisząc zasnęła słodko

już pofrunęła jak wróżka leciwa

hałas ją kopnął z dzwonu wymiotło

 

i tak sobie frunie wiatrem gnana

nad zbóż ojczystych złotych łanów

spoziera wzrokiem na ojców ziemię

wylądowała w gnieździe bocianów

 

dziadek co z flaszki wycisnął soki

spogląda w niebo wielce spłoszony

widzi gałązki w domek splecione

oraz czerwony dziób swojej żony

 

łezki oczęta zaszkliły na słono

lecą strumykiem prosto na żabę

z rozpaczy usta twe takie długie

słowo na płaza że się poprawię

 

żona z gniazda wystawia lico

bocian nad głową ćwierka słodko

zostaw ty dziada i z nami poleć

do ciepłych krajów nie bądź idiotką

 

przestań mnie kusić stary klekocie

rzekła i w pióra walnęła z buta

bociek już leży nawet nie dyszy

czyżby on lubił udawać trupa

 

babcia jak anioł z gniazda skoczyła

na dziadka spadła w swej aureoli

miłością żony został wgnieciony

wyszeptał jeno członek mnie boli

 

minął dzionek w butelkę złapany

babcia zipiąc do dzwonu się skrada

dziadek zobaczył smutno co ujrzał

zaniósł biedaczkę do weterynarza

 

gdy luba zerkła gdzie się znalazła

i co się wokół przez męża święci

raptownie z dziadka bąka zrobiła

trzasnęła go batem nadal się kręci

 

na chwilę dziadka pęd zatrzymano

wnet doczepiono siodełek wiele

babcia mu świsła dzieci się cieszą

z dziadka zrobiono im karuzelę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Pasja 07.07.2018
    Witam DD
    Bardzo wesołe trio powstało. Cóż życie płata różne. Babcia patriotka załatwiła boćka i zakręciła porządnie dziadkiem.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Justyska 07.07.2018
    Taka opowieść o przemianach. Jak zawsze ciekawie. Dwie pierwsze strofy malownicze.
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania