Makaron

Powierzchnia czysta, gładka,

ukryta w naczyniu, stoi, a ja czekam.

Jej zmiana nie jest nagła,

abym mógł ją dostrzec

wymaga ode mnie — zatrzymania.

Odbijam się w niej jak w lustrze —

twarz całkiem młoda.

 

Po upływie myśli i stukotu pięciu palców

pojawiają się na jej powierzchni

pierwsze zmarszczki.

 

Przezroczyste kulki już skaczą

jedna po drugiej niecierpliwie —

każda chce być jak najwyżej.

Jedna opada, za nią już nad nią a za tą,

następna i kolejna.

 

Pora na makaron.

A może popatrzę jeszcze.

Teraz mam umysł dziecka.

 

Przezroczyste kulki skaczą

jedna po drugiej niecierpliwie —

każda jak najwyżej.

Jedna opada, za nią już

następna i kolejna…

 

Kiedy makaron?

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Ciekawy sposób opisania procesu gotowa wody.

    Mnie, jako kucharza, wciągnęło.

    Zmarszczone brwi i uśmiech, to dobra mina 🙂👌

  • RGorecki 3 miesiące temu

    Dziękuje za te słowa :) Uwielbiam eksperymentować a słowa do tego się świetnie nadają :)

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Ciekawy udany eksperyment.

  • RGorecki 3 miesiące temu

    Dziękuję za te słowa:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania