Bąbelki

Powierzchnia czysta, gładka,

ukryta w naczyniu, stoi, a ja czekam.

Jej zmiana nie jest nagła,

abym mógł ją dostrzec wymaga ode mnie  - zatrzymania.

Odbijam się w niej jak w lustrze - 

twarz całkiem młoda.

Po upływie myśli i stukotu pięciu palców

pojawiają się na mej twarzy

pierwsze zmarszczki - 

powierzchnia się zmienia.

Przezroczyste kulki już skaczą

jedna po drugiej niecierpliwie - 

każda chce być jak najwyżej.

Jedna opada, za nią już nad nią kolejna,

za kolejną następna i następna.

Czym mam zatrzymać pobudzone krople.

Inaczej nie zaparzę liści

w przezroczystej szklance.

Cóż, popatrzę jeszcze.

Przezroczyste kulki skaczą

jedna po drugiej niecierpliwie - 

każda jak najwyżej.

Jedna opada, za nią już nad nią kolejna,

za kolejną następna i następna…

Herbata poczeka,

teraz mam umysł dziecka.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • JagVetInte godzinę temu
    Ciekawy sposób opisania procesu gotowa wody.

    Mnie, jako kucharza, wciągnęło.

    Zmarszczone brwi i uśmiech, to dobra mina 🙂👌
  • RGorecki godzinę temu
    Dziękuje za te słowa :) Uwielbiam eksperymentować a słowa do tego się świetnie nadają :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania