Bagiennik

Jak śmiesz zalewać ją

Swymi wodami

Choć wiadomym jest,

że nie umie pływać

 

Czemu wdzierasz się

Do płuc i serca

Oblepiając je

Brunatnym mułem

 

Jeszcze czelność masz

Zmienić się w odpływ

Zostawiając ją

W pustym dole

 

Skrzywdzona płacze

Krwawie kaszląc

Wszystko byle

Wypluć twój brud

 

A ty - mkniesz dalej

Drążąc koryta

Nie ostając chwili

Nie tworząc bagna

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania