Bajka o kiełbasie i baleronie
Pewnego razu kłóciła się kiełbasa z baleronem.
- Popatrz na mnie - mówiła kiełbasa. - Jestem taka szczupła, a ty taki gruby.
- Nie to jest najważniejsze – odpowiedział spokojnie baleron.
- A, popatrz, jestem taka długa, a ty króciutki.
- To też nie jest najważniejsze.
Przyszedł pewien człowiek, ugryzł najpierw kiełbasę, potem balerona i powiedział:
- Baleron jest smaczniejszy.
Morał z tego taki, że nieważne, czy ktoś jest gruby, czy chudy, wysoki, czy niski, ale ważne, co ma w środku.
Morał 2: Każdy lubi co innego.
Morał 3: Ameryki nie odkryłem.
Następne części: Bajka o dziewczynce z pałkami Bajka o koniku polnym
Komentarze (5)
Uchachałem się. Piąteczka. Ameryki nie odkryłeś, ale zapominamy o takich rzeczach. Pozdrawiam
Raczej w ramach Przypomnienia, bo tę oczywistość większość zna, choć nie zawsze praktykuje.
W Twoim stylu, ale faktycznie. Krzychu Kolumb Cię na statek nie zaprosi.
Morał 4 - ważne jest to jak kto smakuje na cudzym stole.
bez wypunktowania morałów, byłoby... smaczniejsze
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania