BAL NA BIALEJ SALI BEZ KORONY

Ubrałam skarpetki koloru leśnych dzwonków

Koszulka nocna zastąpiła balową

Ach ta noc sylwestrowa

Gwiezdny niepokój

 

Nowy rok świeży i bezbronny

Zatańczy walca na białej sali

Pochyl głowę pozbądź się korony

No dalej

 

Sala niewinności zachwyca moralną wzniosłoscią

Już tańczysz prosto

Złoto z głowy sercu lżej

Głupota została na dnie

Kieliszka szampana

 

Zostań

Nim opadną mgły zeszłorocznego empiryzmu

Nadejdzie przyszłość

 

Anlima

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Celina 31.12.2020

    Nowy rok świeży i bezbronny:)

    Już wkrótce przestanie być taki.

  • Anlima 05.01.2021

    Od noworodka do staruszka

  • laura123 01.01.2021

    Skarpetek się nie ubiera, to regionalizm. Ubrać można choinkę...

    Trochę traci ten wiersz przez manierę zaczynania każdego wersu od wielkiej litery i tytuł wali po oczach jakby pisany dla ludzi o słabym wzroku.
    Poza tym dobry wiersz.

  • befana_di_campi 01.01.2021

    Przegadany ;) Dałam 4

  • Anlima 05.01.2021

    Dziękuję

  • Anlima 05.01.2021

    befana_di_campi Oki dzięki

  • Anlima 05.01.2021

    Dziękuję, masz rację że skarpetkami

  • Szpilka 02.01.2021

    "Głupota została na dnie
    Kieliszka szampana"

    Oby tak się stało, bo zazwyczaj jest odwrotnie, dopiero głupota wyłazi po szampanie ?

  • Anlima 05.01.2021

    Ano prawda, ale myślimy, że została, na tym dnie, nie tylko kieliszka

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania