Bal z diabłem a raj z nimi - pasja

Rozpoczął Nowy Rok

władanie.

Petardy, balony, szampany.

Białe ulice i dachy

kopciuchy ponad nimi.

Stare szmaty trzeba

puścić z dymem.

 

Karczma Diabły i Strzygi

co się zowie,

otworzyła podwoje.

Przyjechały pod trotuar

mercedesy,

gości zapraszają lokaje

i hostessy.

Tadeusze i białe damy,

gorbaczowy ze wschodu,

tokaje,

blackjack za oceanu

wylądował na dachu.

 

Polonezem

czas zacząć bal.

Bociany z szyją jak przełyk

zaklekotały.

Chlup!

 

Pióra, tafty i wachlarze,

Fraki i lisie kołnierze,

samonośne pończochy,

i silikon zamiast maski.

Bruderszafty,

cmok, cmok.

Nowomowa

i nowe twarze.

 

Ruszyli restauratorzy,

kucharze, kelnerzy

i talerze,

półmiski i szklane kule.

Kawiory i suszi,

jarzynowej brak

w bufecie.

Nie przystoi - szwedzki stół

przeca stoi.

 

Zdrowie, zdrowie, zdrowie!

Nowy ład idzie,

wypierdolić stare życie,

zabawić się obficie.

Dzisiaj, a potem?

 

Jutro będzie lepiej,

wesoło jak w raju.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania