Lampa oliwna w oknie bardziej kojarzy mi się z pewnym tekstem Rene Chara. Francuzi mimo rewolucji sa bardzo liryczni. Dzięki za skojarzenie, Krzysztoff.
Ładne. Nieprawdziwe. " więcej ujemnego ciężaru ciemności która wpada w nas niczym balast łagodny dozorca trzymający przestrzeń " - ujemny ciężar jest albo nadmiarem albo brakiem - nie utrzymuje równowagi.
Wrotycz obawiam się że niewłaściwie interpretujesz ten artykuł. Kwantowy model niczego w tym wypadku nie niweluje. Wręcz odwrotnie - pogłębia. No ale masz prawo.
Ujemna masa łącząca w sobie właściwości przypisywane ciemnej materii i ciemnej energii wg hipotezy Farnesa utrzymuje równowagę we wszechświecie. Lokalnie tłumacząc: dzięki niej nie zapadamy się grawitacyjnie w stronę naszej gwiazdy, jednocześnie przemieszczając się w przestrzeni z całym Układem Słonecznym.
Ciekawa jestem Twoich zastrzeżeń, przekonaj :)
Hm, ale najpierw musi być ta waga do mierzenia. Ile waży materia o masie ujemnej?
W nas tyle materii o masie dodatniej, a może materią ujemną są myśli?
Dzięki za zdroworozsądkowe podejście w świecie makro. W wymiarze kwantowym jest inaczej.
Pozdrawiam:)
Wrotycz Ponoć księżyc nie istnieje kiedy na niego nie patrzymy. :) Wagi więc nie potrzebujemy. Wystarczy obserwacja. Może materią są mysli. Może materią jest Słowo. Fizyka przekroczyła teorię i wchodzi w świat Idei. Jednak równowaga zależy od masy: może Myśli, Słowa? :D
Piliery, ano obserwacja nie wystarcza w mikroświecie (zasada nieoznaczoności). Ale sama idea Berkeleya - fascynująca poniekąd. :)
Ideami to głównie zajmuje się filozofia. O dark fluid jeszcze na pewno usłyszymy (badania w toku) i może wszystko stanie się jasne.
Jak dziś pokazał ktos na opowi - jednym do poznania wystarcza obserwacja innym dłubanie w drobinach świata. Zdumiewajace że wyniki po latach okazują się zbliżone. :)
Kiedyś czytałam już ten wiersz. I pozwoliłam powlec swoje odczucia.
Całość jest przestrogą i zawoluowana w tym obrazie najjaśniejsza gwiazda wzbudza lęk
Wiemy że światło jest życiem, ale oderwane od słońca kusi i mami swoim ciepłem. Potrzebny więc jest jego umiar i odpowiednie dozowanie w naszym codziennym bytowaniu.
zgaś światło
w oczy kładź więcej
wciąż więcej ujemnego ciężaru
ciemności... ciało o masie dodatniej przyciąga do siebie wszystkie inne ciała. Zaś ciało o masie ujemnej miałoby działać odwrotnie, nieprzewidywalnie , powinno odpychać od siebie wszystkie otaczające je obiekty. Wiadomo, ale nie do końca, bo zabawa rozpoczyna się kiedy masa dodatnia napotyka masę ujemną. Dochodzi do dziwnego pościgu. Ciało o masie dodatniej przyciąga to drugie o masie ujemnej, ale równocześnie jest odpychane.
Co się wtedy dzieje?
łagodny dozorca trzymający przestrzeń
wokół słonecznego zegara... na razie łagodny, dlatego gaśmy światła, ratujmy planetę przed zagładą.
zgaś światło
poczujesz jak tajemnicą lekko ucisza
cały ten cyrk... gdyby Księżyc i gwiazdy zgasły i wszystke neony, światła wytworzone przez czlowieka, to niebo w nocy wcale nie było by czarne. Ziemska atmosfera promieniuje słabym światłem i mieni się różnymi barwami. Zjawisko to nazywany poświatą niebieską, to świecenie atomów i molekuł powietrza w górnych warstwach atmosfery nad Ziemią.
Zachwycamy się również zjawiskiem zorzy polarnej bo jest najbardziej spektakularnym zjawiskiem. A nie wiemy o tym, że zorze polarne tworzą naładowane cząstki wiatru słonecznego.
Poświatę zaś wywołuje promieniowanie ultrafioletowe Słońca...
To puenta twojego wiersza o tym mówi...
dziewczynko moja
kiedy nad oliwną lampą w oknie
umierają nocne motyle
zgaś ją
naga wyjdź
ciemność ocala... ten fragment mówi o ocaleniu w czerni nocny.
Analogią lub kosmogonią ludową można nazywać ten balast.
Gdzieś nad pobojowiskiem tego świata Jozue wstrzymał Słońce w zenicie, największą gwiazdę zgasił... gdzieś mi się plącze w myślach.
Pozdrawiam pięknie
Bardzo bliskie mi słowa. A ostatnia strofoida hipnotyczna. Aż się chce...
Tak trochę z innej beczki, acz jeśli kto filozoficznie spojrzy, może jednak znajdzie związek: brak światła maskuje jego niedobory... Patrzcie na jesienną pogodę. Dzień jest często przykry, bo szaro, mało słońca. Ale kiedy się ściemni... Ruszają nocne błyski, kominki i lampki do czytania. Kubki z herbatą (rum opcjonalny). Się żyje. Nie na temat? Możliwe. Ale niekoniecznie. :)
W każdym razie bardzo dobry wiersz.
Wyjdź w ciemność powiadasz? Hmmm... brzmi jakby znajomo ;) Jest w tym wierszu coś intymnego, chociaż nie erotycznego. Tyle czuję, a czy tak jest nie wiem. Zbyt to wyrafinowane na moją chamską głowę.
:) Ciemność przez chwilę budzi lęk, po przerobieniu jej w głowie daje niesamowite odloty.
Pięknie dziękuję za odczyt. Starałam się być sobą.
___________
I bez takich konkluzji, please :)
Jest głębia. Dla uważnych koneserów i wnikliwych czytelników.
Nieprzeciętne nawiązania.
Jest przestrzeń dla umysłu przy założeniu, że powiążemy odpowiednie elementy.
Tekst robi wrażenie.
Pozdrawiam!
Bardzo dziękuję za pozytywną opinię, Morf. Nawiązanie wyzwoliło we nie mnie tylko refleksję, ale i emocje. Każdy z nas jest małym wszechświatem, a przynajmniej warto tak mniemać.
Serdecznie pozdrawiam.
Komentarze (34)
Dziewczyna nad oliwną lampą to mi przypomniało któryś z wierszy Herberta, coś o Wielkiej Rewolucji Francuskiej.
Lampa oliwna w oknie bardziej kojarzy mi się z pewnym tekstem Rene Chara. Francuzi mimo rewolucji sa bardzo liryczni. Dzięki za skojarzenie, Krzysztoff.
Wrotyś→Jak zwykle, ładnie: ) Masz racje. Przejaskrawione światło, może wypalić źrenice - ego. Pozdrawiam:)→5
Ma plusy i minusy, fakt. Dzięki DeDusiu, pozdrawiam :)
"łagodny dozorca trzymający przestrzeń/wokół słonecznego zegara"... piękne :)
Ślicznie dziękuję :)
Ładne. Nieprawdziwe. " więcej ujemnego ciężaru ciemności która wpada w nas niczym balast łagodny dozorca trzymający przestrzeń " - ujemny ciężar jest albo nadmiarem albo brakiem - nie utrzymuje równowagi.
Piliery, kwantowy model "dark fluid" Farnesa niweluje problem:)
https://www.kwantowo.pl/2018/12/08/ujemna-masa-alternatywa-dla-ciemnej-kosmologii/
Dzięki, pozdrawiam.
Wrotycz obawiam się że niewłaściwie interpretujesz ten artykuł. Kwantowy model niczego w tym wypadku nie niweluje. Wręcz odwrotnie - pogłębia. No ale masz prawo.
Ujemna masa łącząca w sobie właściwości przypisywane ciemnej materii i ciemnej energii wg hipotezy Farnesa utrzymuje równowagę we wszechświecie. Lokalnie tłumacząc: dzięki niej nie zapadamy się grawitacyjnie w stronę naszej gwiazdy, jednocześnie przemieszczając się w przestrzeni z całym Układem Słonecznym.
Ciekawa jestem Twoich zastrzeżeń, przekonaj :)
Wrotycz Równowaga istnieje dopóki nie dodasz lub nie ujmiesz. Więc nie" kładź" ani mniej ani "więcej."
Hm, ale najpierw musi być ta waga do mierzenia. Ile waży materia o masie ujemnej?
W nas tyle materii o masie dodatniej, a może materią ujemną są myśli?
Dzięki za zdroworozsądkowe podejście w świecie makro. W wymiarze kwantowym jest inaczej.
Pozdrawiam:)
Wrotycz Ponoć księżyc nie istnieje kiedy na niego nie patrzymy. :) Wagi więc nie potrzebujemy. Wystarczy obserwacja. Może materią są mysli. Może materią jest Słowo. Fizyka przekroczyła teorię i wchodzi w świat Idei. Jednak równowaga zależy od masy: może Myśli, Słowa? :D
Piliery, ano obserwacja nie wystarcza w mikroświecie (zasada nieoznaczoności). Ale sama idea Berkeleya - fascynująca poniekąd. :)
Ideami to głównie zajmuje się filozofia. O dark fluid jeszcze na pewno usłyszymy (badania w toku) i może wszystko stanie się jasne.
Jak dziś pokazał ktos na opowi - jednym do poznania wystarcza obserwacja innym dłubanie w drobinach świata. Zdumiewajace że wyniki po latach okazują się zbliżone. :)
Może trzeba wejść w drobinę światła.... a się nie wejdzie, bo foton to nieśmiertelna energia, a my, materialni.
Wrotycz Kto wie? Może jednak nam sie uda. Wszak sami jestesmy cząstką tego świata. Harmonia - może to ta najważniejsza droga?
Być światłem? Oby :)
Kiedyś czytałam już ten wiersz. I pozwoliłam powlec swoje odczucia.
Całość jest przestrogą i zawoluowana w tym obrazie najjaśniejsza gwiazda wzbudza lęk
Wiemy że światło jest życiem, ale oderwane od słońca kusi i mami swoim ciepłem. Potrzebny więc jest jego umiar i odpowiednie dozowanie w naszym codziennym bytowaniu.
zgaś światło
w oczy kładź więcej
wciąż więcej ujemnego ciężaru
ciemności... ciało o masie dodatniej przyciąga do siebie wszystkie inne ciała. Zaś ciało o masie ujemnej miałoby działać odwrotnie, nieprzewidywalnie , powinno odpychać od siebie wszystkie otaczające je obiekty. Wiadomo, ale nie do końca, bo zabawa rozpoczyna się kiedy masa dodatnia napotyka masę ujemną. Dochodzi do dziwnego pościgu. Ciało o masie dodatniej przyciąga to drugie o masie ujemnej, ale równocześnie jest odpychane.
Co się wtedy dzieje?
łagodny dozorca trzymający przestrzeń
wokół słonecznego zegara... na razie łagodny, dlatego gaśmy światła, ratujmy planetę przed zagładą.
zgaś światło
poczujesz jak tajemnicą lekko ucisza
cały ten cyrk... gdyby Księżyc i gwiazdy zgasły i wszystke neony, światła wytworzone przez czlowieka, to niebo w nocy wcale nie było by czarne. Ziemska atmosfera promieniuje słabym światłem i mieni się różnymi barwami. Zjawisko to nazywany poświatą niebieską, to świecenie atomów i molekuł powietrza w górnych warstwach atmosfery nad Ziemią.
Zachwycamy się również zjawiskiem zorzy polarnej bo jest najbardziej spektakularnym zjawiskiem. A nie wiemy o tym, że zorze polarne tworzą naładowane cząstki wiatru słonecznego.
Poświatę zaś wywołuje promieniowanie ultrafioletowe Słońca...
To puenta twojego wiersza o tym mówi...
dziewczynko moja
kiedy nad oliwną lampą w oknie
umierają nocne motyle
zgaś ją
naga wyjdź
ciemność ocala... ten fragment mówi o ocaleniu w czerni nocny.
Analogią lub kosmogonią ludową można nazywać ten balast.
Gdzieś nad pobojowiskiem tego świata Jozue wstrzymał Słońce w zenicie, największą gwiazdę zgasił... gdzieś mi się plącze w myślach.
Pozdrawiam pięknie
Wspaniały komentarz, wzbogacający myśli w wersach.
Jeszcze raz przyjmij ode mnie serdeczne Dziękuję - Pasjo.
Uściski.
Wiersz piękny. Jedynie tytuł mnie razi. Pozdrawiam serdecznie :)
Dzięki, Brzózka:)
Ale wiesz, tytuł akurat zbiera najistotniejsze. Potrzeba peelowi balastu, aby nie upaść ani nie odlecieć za daleko.
Pozdrawiam.
Wrotycz, ale ten tytuł taki zwyczajny, taki ciosany. Nie pasuje do pięknego wiersza. Pozdrawiam.
Trudno znaleźć satysfakcjonujący synonim. Miło, że zwróciłaś na ten aspekt uwagę.
Bardzo bliskie mi słowa. A ostatnia strofoida hipnotyczna. Aż się chce...
Tak trochę z innej beczki, acz jeśli kto filozoficznie spojrzy, może jednak znajdzie związek: brak światła maskuje jego niedobory... Patrzcie na jesienną pogodę. Dzień jest często przykry, bo szaro, mało słońca. Ale kiedy się ściemni... Ruszają nocne błyski, kominki i lampki do czytania. Kubki z herbatą (rum opcjonalny). Się żyje. Nie na temat? Możliwe. Ale niekoniecznie. :)
W każdym razie bardzo dobry wiersz.
Aż... dzięki serdeczne, bardzo to miłe, Tjeri.
A w tej beczce... bardzo lubię jesień z tego powodu, tę późną.
Pozdro. :)
puenta kojarzy mi się z odnową. Bardzo ładny wiersz
I po myśli mej owo skojarzenie, dzięki.
Pozdro. :)
Wyjdź w ciemność powiadasz? Hmmm... brzmi jakby znajomo ;) Jest w tym wierszu coś intymnego, chociaż nie erotycznego. Tyle czuję, a czy tak jest nie wiem. Zbyt to wyrafinowane na moją chamską głowę.
:) Ciemność przez chwilę budzi lęk, po przerobieniu jej w głowie daje niesamowite odloty.
Pięknie dziękuję za odczyt. Starałam się być sobą.
___________
I bez takich konkluzji, please :)
Jest głębia. Dla uważnych koneserów i wnikliwych czytelników.
Nieprzeciętne nawiązania.
Jest przestrzeń dla umysłu przy założeniu, że powiążemy odpowiednie elementy.
Tekst robi wrażenie.
Pozdrawiam!
Bardzo dziękuję za pozytywną opinię, Morf. Nawiązanie wyzwoliło we nie mnie tylko refleksję, ale i emocje. Każdy z nas jest małym wszechświatem, a przynajmniej warto tak mniemać.
Serdecznie pozdrawiam.
wiersz trochę obok mnie, ale ostatnia zwrotka... Zdecydowanie na tak.
A dziękuję za komentarz, Ench :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania