Baletnica
Baletnica
Pod ratuszem w południe
tłum ludzi wpatrzony w wieżę.
Za chwilę ujrzą koziołki,
rozpocznie się przedstawienie.
*
Po bodły się, po trykały,
zdjęcia zrobiły wycieczki,
czy to już koniec spektaklu?
*
Słyszę w pobliżu muzykę,
jakby z jakiegoś baletu.
Tłum zapatrzonych turystów
otacza piękną tancerkę.
*
Pląsa drobnymi krokami
po twardej, kamiennej kostce,
szczupła w różowej sukience
z uśmiechem na gładkim licu.
*
Drga jej drobna figurka,
jak delikatny płatek kwiatu
muskany tchnieniem wiatru.
*
Odsłaniając mocne nogi,
drży sukienka z każdym ruchem,
jak ważka w tańcu godowym.
*
Na zakończenie występu
głęboki pokłon złożyła,
jak róża co płatki zwinęła.
*
Jak porcelanowa lalka,
gdyby nie ten uśmiech szczery,
którym wszystkich otuliłaś.
*
Fala szczęścia się rozlała,
twarze ludzi pojaśniały,
myśli lekkie uleciały,
uśmiech zakwitł na ich twarzy.
*
Co takiego uczyniłaś,
drobna i śmiała tancerko?
Komentarze (7)
Piękny spektakl się wydarzył😀
Oj tak. Wszyscy byli zachwyceni.
Dzięki za wejrzenie i ocenę.
Sokrates. Pozdrawiam. Nie jestem polonistą, ale to mnie razi, więc proponuję poprawę:
Poprawna forma to: Pobodły się, potrykały.
Przedrostka „po-” w czasownikach nie zapisuje się oddzielnie.
realista Tak pierwotnie zapisałem lecz ukazało się czerwone podkreślenie, że błąd więc zmieniłem.
"Lica" są tak starożytne, że już niektórzy nie pojmą co to takiego. Brzmi infantylnie, śmiesznie. Może by zabrzmiało dobrze w jakimś ironicznym, pastiszowym tekście. Tu - nie.
Dzięki za uwagę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania