BANANY
Kiedy byłem mały
Zjadałem banany
Były smaczne i sobie klaszcze
Ale przed klaskaniem lecę na bar
By przeżywać ten piękny bal
Podchodzi wysoka babuszka
Klepię ją w jej placuszka
Walić ją prądem
Dopóki nie siądę
Mam dwie dłonie
dwie armaty
I pytasz czy zapłonę
Rzucam banany i lecę do wanny
Ja się nie topię
Ja tylko się kąpię
Czy Banany określają Życie
Odpowiem krótko
TAK
Komentarze (4)
No cóż...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania