BANANY

Kiedy byłem mały

Zjadałem banany

Były smaczne i sobie klaszcze

Ale przed klaskaniem lecę na bar

By przeżywać ten piękny bal

Podchodzi wysoka babuszka

Klepię ją w jej placuszka

Walić ją prądem

Dopóki nie siądę

 

Mam dwie dłonie

dwie armaty

I pytasz czy zapłonę

Rzucam banany i lecę do wanny

Ja się nie topię

Ja tylko się kąpię

 

Czy Banany określają Życie

Odpowiem krótko

TAK

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • JagVetInte 4 miesiące temu

    "klepie ją w jej placuszka"

    No cóż...

  • SYbron0 4 miesiące temu

    Jakoś tak wyszło

  • Aisak 4 miesiące temu

    xd

  • SYbron0 4 miesiące temu

    xd, Piszę co mi w duszy gra

  • Aisak 4 miesiące temu

    Na zdrowie!

  • SYbron0 4 miesiące temu

    "Apsik!", Dziękuję bardzo

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania