Bandzior

-Jam bandyta, z drogi zmykać,

Bo wypalę w łeb z kopyta!

Każda panna za mną wzdycha,

Frajer ujrzy, zaraz znika!

 

Bije w ciemię każdą pałę,

I kapusi srogo karzę,

Na policję pluję, gardzę,

Trzymam na dzielnicy władze!

 

-Szacuneczek, chylę czoła...

(baba trzyma papier, woła)

- Synku, zabrał ci smartfona,

Potwierdź panom swoje słowa!

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania