Bar mleczny Jedyny w Cz-wie
w niewielkim barze
tuż pod Jasną Górą
gdzie nawet księża
nie mówią szczęść Boże
na zdartym blacie
zdartej politury
trzęsące usta
ciągną swą opowieść
Wodniste oczy
znad wodnistej kawy
przeciągle patrzą
jeszcze sennym gestem
czas się zatrzymał
w tym niewielkim barze
między ustami
a brudnym widelcem
Nieznany pielgrzym
drogą utrudzony
cały swój zapal
w barze tym postradał
nad jajecznicą
nisko pochylony
we własnych oczach
skurczył się i zmalał
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania