Bar mleczny Jedyny w Cz-wie

w niewielkim barze

tuż pod Jasną Górą

gdzie nawet księża

nie mówią szczęść Boże

na zdartym blacie

zdartej politury

trzęsące usta

ciągną swą opowieść

Wodniste oczy

znad wodnistej kawy

przeciągle patrzą

jeszcze sennym gestem

czas się zatrzymał

w tym niewielkim barze

między ustami

a brudnym widelcem

Nieznany pielgrzym

drogą utrudzony

cały swój zapal

w barze tym postradał

nad jajecznicą

nisko pochylony

we własnych oczach

skurczył się i zmalał

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania