bardziej wracam niż pamiętam

słyszę cię

nie

brak

ten brak cię szumi

 

przytykam dzień do ucha jak muszlę i zaraz odpływa

podobno nie ma tam morza więc skąd ten przypływ

 

bardziej wracam niż pamiętam

do tamtych godzin kiedy czas nie był jeszcze czasem

tylko siedzeniem obok tylko śmiechem tylko nami

 

teraz morze cofa się spod stóp coraz dalej

a jednak zostawia sól

noszę ją po kieszeniach po powiekach

po nocach

 

przytykam brak do ucha

i słyszę

jak wracasz

jak nie wracasz

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Grafomanka 5 godz. temu

    takie wiersze bolą, z jednej strony mogą wyciągać z czytelnika coś własnego, z drugiej patrzymy na czyjeś i widzimy, że ktoś też wraca, a może nigdy nie wyszedł z tego, co było całym światem... 6

    Trochę zapis nie w moim guście, myślę, że wiersz by zyskał przy innym ułożeniu wersów...

  • Dusza_boli 4 godz. temu

    Dziękuję Grafomanko za poruszające odczytanie. Myślę, że czasem wracamy nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że już dawno poszliśmy dalej.

    Co do zapisu, masz rację. Na początku wyszedł mi prawdziwy paragon. Mam nadzieję, że teraz jest lepiej. Spróbowałam zrobić kilka odcięć, żeby dać temu tekstowi więcej oddechu. Dziękuję za tę uwagę.

  • Grafomanka 3 godz. temu

    Dusza_boli, teraz jest znakomicie... 👏

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania