bariera

moje ciało mnie opuszcza

zostaje w snach drzew

tym co przez nie przejdzie

wypalone

 

zanurzam się

w zbyt dalekie wody

pochodnie gasną na deszczu

samotność ma nadmiar przestrzeni

gdy jesteś zbyt blisko by odbić

odbić się w oczach

 

pamiętam twoją twarz

nie poznam imienia

zostaniesz ze mną

nawet gdy psy przyjdą z piekła

dobrze jest mieć pełną butelkę

albo inny rodzaj miłości

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • betti 02.09.2019
    Nie widzę powiązania pomiędzy zwrotkami. W pierwszej PL staje się nicością, zostaje popiół. W drugiej samotny. W trzeciej pijany.

    Chaos.
  • Jacom JacaM 02.09.2019
    zapytaj alkoholika nad ranem ;-)
  • betti 02.09.2019
    Nie znam żadnego.
  • Jacom JacaM 02.09.2019
    Można jeszcze poczytać Bukowskiego ;-)
  • piliery 02.09.2019
    Trzy wersy, trzy stany. Ma rację betti pisząc o braku powiązań miedzy zwrotkami. Jacom - tak, tak myśli alkoholik nad ranem. Oderwanie, rozbicie i czekanie na piekielne psy. Gdyby nie Twoje dodatkowe zdanie trudno byłoby znaleźć wspólny mianownik - mało osób ma doświadczenie bądź obserwacje alkoholicze. Modny Bukowski - jest jednak bardzo czytelny.
  • piliery 02.09.2019
    popr.: miało być: trzy zwrotki, trzy stany

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania