bariera
moje ciało mnie opuszcza
zostaje w snach drzew
tym co przez nie przejdzie
wypalone
zanurzam się
w zbyt dalekie wody
pochodnie gasną na deszczu
samotność ma nadmiar przestrzeni
gdy jesteś zbyt blisko by odbić
odbić się w oczach
pamiętam twoją twarz
nie poznam imienia
zostaniesz ze mną
nawet gdy psy przyjdą z piekła
dobrze jest mieć pełną butelkę
albo inny rodzaj miłości
Komentarze (6)
Nie widzę powiązania pomiędzy zwrotkami. W pierwszej PL staje się nicością, zostaje popiół. W drugiej samotny. W trzeciej pijany.
Chaos.
zapytaj alkoholika nad ranem ;-)
Nie znam żadnego.
Można jeszcze poczytać Bukowskiego ;-)
Trzy wersy, trzy stany. Ma rację betti pisząc o braku powiązań miedzy zwrotkami. Jacom - tak, tak myśli alkoholik nad ranem. Oderwanie, rozbicie i czekanie na piekielne psy. Gdyby nie Twoje dodatkowe zdanie trudno byłoby znaleźć wspólny mianownik - mało osób ma doświadczenie bądź obserwacje alkoholicze. Modny Bukowski - jest jednak bardzo czytelny.
popr.: miało być: trzy zwrotki, trzy stany
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania