Ooo że też miał odwagę spotkać się z barmanem jeszcze raz. No jak zawsze podgrzewasz atmosferę do multum niewiadomych. Kolejna 5 i czekam na ciąg dalszy. :D
Niestety popojutrze będę siedemset kilometrów stąd. Na Rakowicką nie zdążę choćbym pękł. Karawan idzie do renowacji, a Antoni pilnuje, aby mosiądze lśniły jak złoto, a czerń była najczarniej matowa ze wszystkich czerni. Można przenieść zlecenie do byłej Antoniego prowadzącej firmę na Księcia Józefa i obsługującej cmentarz Salwatorski. Firma nazywa się Katharsis, a właścicielka złośliwie pozostała przy nazwisku po Antonim. ;) Chętnie przyjmie każde zlecenie, zwłaszcza jeśli będzie mogła potem odegrać się na Antonim. Pozdrawiam.
PS. Po piętnastym sprawdzę co Pani zrobiłaś z Karawanem. ;))
Karawan no nie wiem, czy Tomasz zechce zmienić firmę. Antoni wyjeżdża, ale ktoś jego zastąpi.
To życzę ci szerokiej drogi i powrotu do nas. Oczywiście też wypoczynku. Pozdrawiam
Przypomniała mi się strasznie stara piosenka :
"Żegnaj mała Murko, policyjna suko...", ale była o dziewczynie, nie o psie :)
Przyznam, że mężnie sobie poczyna Twój bohater. Barman pewnie znów dostanie po uszach. Jest w porządku, i nazwisko pana od usłóg też jak najbardziej na miejscu. Rozumiem, że to ukłon w stronę opowijskiego Karawna :))
Piątka.
Też znam piosenkę O Murce, i z tej piosenki to imię. Kiedyś mój dziadek miał wilka o takiej nazwie. Była przepiękna i mądra dziewczyna. A Karawan to nasz człowiek z opowi. Wątek karawanowy pociągnę w dalszej jeszcze części. Pozdrawiam i dziękuję
Komentarze (17)
Ooo że też miał odwagę spotkać się z barmanem jeszcze raz. No jak zawsze podgrzewasz atmosferę do multum niewiadomych. Kolejna 5 i czekam na ciąg dalszy. :D
Barman w końcowej fazie będzie miał znaczenie, wyjdą jego sprawy spowiednika. Miłego dnia
Ależ ty się z nami bawisz :) Znowu nic nie wyjaśniłaś. Świetna uczta dla Karawana będzie dopiero pojutrze, dobrze, poczekam :) 5 :)
Karawan to wyszło po drodze, inspiracją właśnie był nasz uroczy Karawan. Piszę na bieżąco i ciągle mam nowe pomysły. Pozdrawiam
Niestety popojutrze będę siedemset kilometrów stąd. Na Rakowicką nie zdążę choćbym pękł. Karawan idzie do renowacji, a Antoni pilnuje, aby mosiądze lśniły jak złoto, a czerń była najczarniej matowa ze wszystkich czerni. Można przenieść zlecenie do byłej Antoniego prowadzącej firmę na Księcia Józefa i obsługującej cmentarz Salwatorski. Firma nazywa się Katharsis, a właścicielka złośliwie pozostała przy nazwisku po Antonim. ;) Chętnie przyjmie każde zlecenie, zwłaszcza jeśli będzie mogła potem odegrać się na Antonim. Pozdrawiam.
PS. Po piętnastym sprawdzę co Pani zrobiłaś z Karawanem. ;))
Oczywiście w opowieści ;)
Karawan no nie wiem, czy Tomasz zechce zmienić firmę. Antoni wyjeżdża, ale ktoś jego zastąpi.
To życzę ci szerokiej drogi i powrotu do nas. Oczywiście też wypoczynku. Pozdrawiam
pasja Nie dziękuję bom przesądny;))
pasja Nie dziękuję bom przesądny;))
Karawan nie wiedziałam, że zwracasz, gdy kot Ci przebiegnie drogę. :-)
pasjo, może nie zwraca, ale pewnie zawraca lub puszcza kogoś przodem:)
KarolaKorman oczywiście literówka.
Przypomniała mi się strasznie stara piosenka :
"Żegnaj mała Murko, policyjna suko...", ale była o dziewczynie, nie o psie :)
Przyznam, że mężnie sobie poczyna Twój bohater. Barman pewnie znów dostanie po uszach. Jest w porządku, i nazwisko pana od usłóg też jak najbardziej na miejscu. Rozumiem, że to ukłon w stronę opowijskiego Karawna :))
Piątka.
Też znam piosenkę O Murce, i z tej piosenki to imię. Kiedyś mój dziadek miał wilka o takiej nazwie. Była przepiękna i mądra dziewczyna. A Karawan to nasz człowiek z opowi. Wątek karawanowy pociągnę w dalszej jeszcze części. Pozdrawiam i dziękuję
Mam nadzieje, że ten barman dostanie za swoje. Zdaje mi się, że w tej skrzynce jest zdechły zwierzak.
Oj dostanie, a w skrzyni nic takiego nie będzie strasznego. Pozdrawiam
Niezły cwaniaczek z głównego bohatera :) 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania