baroque denaturowany. disco
nucę wiersze,
marności. nad marnościami
z biblijnych ksiąg kahlúa
siebie spędzam i wiersze
nucę. (snapshot)
i shot najsłodszy, i shot cierpki
po chwilach skronią spłynie,
może się dosiądziesz?
może do tańca mnie porwiesz,
może mnie powiesz?
zanucisz? mnie
rozcieńczoną przeciwbólami,
opioidowym czymkolwiek,
w rytm...
Komentarze (6)
Pomiędzy biblijną marnością a miłością... Nom, dobrze to jest zestawione, z koloryzowaniem uczuć alkoholem.
Aby coś poczuć.
Dzięki, że się wczytałeś.
Naprawdę fajnie, że chcesz i potrafisz, dziękuję .
Roma czasem nie trzeba się wczytywać, wystarczy coś przeżyć. Wiesz, pokolorować miłość.
Do życia.
JagVetInte pięknie napisałeś. No i prawdziwie.
😎👏
Hej :) dzięki, że zajrzałeś.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania