baroque denaturowany. disco

nucę wiersze,

marności. nad marnościami

z biblijnych ksiąg kahlúa

siebie spędzam i wiersze

 

nucę. (snapshot)

 

i shot najsłodszy, i shot cierpki

po chwilach skronią spłynie,

może się dosiądziesz?

 

może do tańca mnie porwiesz,

może mnie powiesz?

zanucisz? mnie

 

rozcieńczoną przeciwbólami,

opioidowym czymkolwiek,

w rytm...

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Pomiędzy biblijną marnością a miłością... Nom, dobrze to jest zestawione, z koloryzowaniem uczuć alkoholem.

    Aby coś poczuć.

  • Roma 3 miesiące temu

    Dzięki, że się wczytałeś.
    Naprawdę fajnie, że chcesz i potrafisz, dziękuję .

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    Roma czasem nie trzeba się wczytywać, wystarczy coś przeżyć. Wiesz, pokolorować miłość.

    Do życia.

  • Roma 3 miesiące temu

    JagVetInte pięknie napisałeś. No i prawdziwie.

  • Jimmy 3 miesiące temu

    😎👏

  • Roma 3 miesiące temu

    Hej :) dzięki, że zajrzałeś.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania