Barwienie

Na początku było pusto, potem zaczęły pojawiać się fale światła.

Szukały celu, każda trafiała na swój koniec, z odbić powstały kolory.

Te chciały zająć jak największą przestrzeń, w obawie, że mogłoby jej zabraknąć.

Wtargnęły w siebie nawzajem, przenikały się, tworząc odcienie.

 

Potem przybyło pragnienie, a zaraz za nim niepokój.

Ściskali z całych sił, zabierając chwile oddechu, te, których wcześniej nie było.

 

Pojawił się czas i dał nadzieję.

 

Gdy upłynął, zjawiło się nasycenie, jakże rozkoszne i miłe.

Uśmiechało się roszarpywane przez tych, którzy jeszcze mieli siły. Reszta pozostała w bladości.

 

Czerń zazdrosna o światło pochłonęła wszystko.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Adela ponad rok temu
    Wtargały, czy wtargnęły? Smutki u Ciebie, ale obraz na 5.
  • Roma ponad rok temu
    "Wtargnęły" lepiej pasuje, już zmieniam.
    Czasami się pojawiają, jak je rozpisać, to jest lepiej :) dziękuję
  • Adela ponad rok temu
    Zdecydowanie tak, dobrej nocy
  • Dekaos Dondi ponad rok temu
    Roma↔Natychmiastowe skojarzenie→Trochę tak, jak powstanie Wszechświata i tego co później, wszelakie zawirowania, w różnych aspektach "barwienia"
    W nieprzezroczystym pomieszczeniu, czerń nie może być już bardziej→ciemna. Jest skończona.
    Natomiast światło, może być jaśniejsze... W tym sensie, ciemność przegrywa ze światłem:)
    Pozdrawiam😊
  • Roma ponad rok temu
    A może żadne z nich nie musi wygrać? Jak razi w oczy, lub w serce..to zaszyć się na chwilę w ciemności. Jak zacznie przytłaczać, to poszukać światła :) Dekaos Dondi miłego :)
  • Sufjen ponad rok temu
    Całkiem sympatyczna poezja - rzekłbym, nastrojowa.
  • Roma ponad rok temu
    Dziękuję, że przystanąłeś na chwilę :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania