Barwy jesieni
Jesień życia nie musi być szara
Jesień życia może mienić się paletą barw.
Barwy są różne.
Miłość, przyjaźń, dobroć, zrozumienie
Tolerancja, refleksja, zastanowienie.
Każdy dobiera własne.
Nie dajmy się przytłoczyć szarości i ciemności
Szarość to choroba, zniechęcenie, samotność, brak sił
Ciemność to nienawiść, złość, zawiść, demony nałogu.\\
Oczekiwanie nieuniknionego.
Cieszmy się każdym kolejnym, przeżytym dniem jak świętem
Nie wypatrujmy nieuniknionego
Ono i tak przyjdzie.
Znienacka, niechciane.
Komentarze (8)
Wiesz, odezwa bardzo ładna, krzepiąca, zmydlnie napisana, tylko jakby nie do końca widzę w tym tekście wiersz. Oczywiście być może mam jakoś zawezone pole interpretacyjne, jednak tu mi się bardziej widzi jako taką kościelną wypowiedź. Róbcie tak i tak, nieróbcie tak i tak.
Jak mówię, oceny nie dam, gdyż nie czuję się jakoś wystarczająco kompetentny. Być może czegoś nie skumałem.
Jeszcze mam pytanie o interpunkcję. Jeśli się na nią decydujesz, powinna być chyba równolegle obowiązująca dla całego tekstu.
Tutaj jest wybiórczo.
Pozdrox, na razie się wstrzymam.
Wiesz ja tu bardziej oczekuję komentarzy ( najlepiej merytorycznych) ze wskazaniem błędów. U mnie wszystkie te wierszyki to.spontan związany z czymś co.mi się osobiście przydarzyło. Niedawno ( dwa lata temu) ptzebywałem w szpitalu w śpiączce i po wybudzeniu zobaczyłem jak sąsiedzi boją się smierci i odchodzenia. Przy tym byli w wiekszosci złośliwi, upierdliwi itp. A mozna kończyć życie spokojnie , w zgodzie z otoczeniem.
Ten wierszyk jest ostatni i na razie mam w planie pisania kolejnych. Dziękuję za komentarz. Pozdrowienia.
I zapewne komentarza merytoryczne przyjdą. Cóż, pomiędzy intencją w zapisie, a wchłonięciem odbiorczym istnieje jeszcze cała ta przestrzeń około-odbiorcza. Subiektywne zrozumienie na dostawie osobistych skojarzeń, charakrerokogia, nastrój i wiele innych aspektów. To dlatego istnieje taka interpretacyjna różnorodność.
Jakoś tak strasznie dosłownie... jesień życia nie musi być szara - jasne, że nie musi,. ale już te słowa sprawiają, że taka jest. To wprowadzenie odbiera radość, kolory. Nie ma w tym wierszu życia, jest jojczenie jakbyś miał sto lat i wszystko za sobą... smuteg
Jak to pisałem to leżalem w szpitalu z ludźmi, którym.niewiele brakowało do przejścia na tamten świat i strasznie się tego bali. Co powodowało że dokuczali otoczeniu zwłaszcza rodzinom i personelowi. Innych leżących też nie oszczędzali. Atmosfera była jak w rodzinnym.grobowcu. i tak mi się napisalo.Pozdrawiam i dziękuję za komentarz
a mnie się podoba i ode mnie piąteczka
Bardzo dziękuję za komentarz i zyczliwy odbiór.
coś ma ale nie chwyta za serce
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania