Basen
W jednym z hiszpańskich kurortów stoi basen, którego miejscowi omijają. Mówią, że przynosi nieszczęście. Woda ciepła, przejrzysta, gładka jak szkło; odbija bezchmurne niebo i leniwe światło południa. Nic nie zapowiada tragedii.
Pierwsza zdarzyła się tuż po przyjeździe młodego Polaka, który osiedlił się z rodzicami w Katalonii. Leczył się psychiatrycznie, całkowicie od nich zależny – jak dziecko. Gdy zginęli w wypadku samochodowym, został sam. Tydzień później przyszedł nocą z torbą alkoholu. Pił długo. Za długo. Nad ranem wyłowiono ciało.
Druga pozostaje niewyjaśniona. O świcie znaleziono mężczyznę zmarłego z przedawkowania. Leżał twarzą w dół, ręce wciąż zaciśnięte na pustej strzykawce. Mówiono o nocnej imprezie, porachunkach. Śledztwo umorzono.
Trzecia – pięć lat temu. Holender na miesiącu miodowym w Lloret de Mar dowiedział się o zdradzie żony. Odszedł bez słowa. Powiesił się na figowcu rosnącym przy basenie.
Trzy tragedie wystarczyły, by obiekt zamknąć. Na razie.
Woda jest nadal czysta. Niebo odbija się w niej tak samo jak dawniej. Ostatnio ktoś widział, jak powierzchnia zafalowała sama z siebie, choć nie było wiatru. Jeśli kiedyś go otworzą, znów będzie wyglądał niewinnie. I znów będzie zabijał.
Komentarze (9)
Takie tam klimaty miejskich legend, każde miejsce ma swoje :)
Niestety większych emocji nie wzbudza - być może za mało rozwinięte, w zbyt suchy sposób napisane. Puenta trochę tekst ratuje, ale zbyt mało, żeby historia "kopnęła". 3 ☆ ode mnie.
Życzliwie pozdrawiam :)
Napisane to całkiem sprawnie, nic mi nie zgrzytnęło podczas czytania, więc tutaj na plus.
Pomysł na opowiadanie całkiem spoko, więc szkoda, że nie ma tu za bardzo fabuły, ani twistu, ani w zasadzie niczego. Jest to tylko wyliczanka kilku zgonów, które były nieszczęśliwymi wypadkami - w sumie wątpię, czy przez coś takiego faktycznie zamknęliby basen ;D
Trudno cokolwiek o tej opowieści napisać, bo w zasadzie... Żadnej opowieści tu nie było, żadnych emocji, czy dreszczyku, który powinien towarzyszyć podczas czytania horroru.
No ale... Jeśli napiszesz kiedyś kontynuacje Nawiedzonego Basenu to chętnie przeczytam.
Pozdrawiam serdecznie! ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania