batalia
oczko, oczko, oczko
śliczne twoje liczko
porcelanowe
kruche jak chusteczka
haftowana, którą
swą szyję bladą
otulasz
lgnie do ciebie śpiew lekki
słowicze nuty
umykają
cicho
cud, pozorna ułuda
jesteś smutkiem
w ogrodzie
moim
gruszką o nieokreślonym
kształcie, niebanalnej
prostocie, istocie
uroku
kocham twoje blade dłonie
gładkie, smukłe, lepkie od
życiodajnej ambrozji
pogrzebowa chryzantemo
Komentarze (3)
tylko płodniejsza twórczo (niż ja)
Chociaż nje. Ja znalazłam wspaniałą sztukę w jakimś kwartalniku z lat 90. Wyrąbista max.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania