batalia

oczko, oczko, oczko

śliczne twoje liczko

porcelanowe

 

kruche jak chusteczka

haftowana, którą

swą szyję bladą

otulasz

 

lgnie do ciebie śpiew lekki

słowicze nuty

umykają

cicho

 

cud, pozorna ułuda

jesteś smutkiem

w ogrodzie

moim

 

gruszką o nieokreślonym

kształcie, niebanalnej

prostocie, istocie

uroku

 

kocham twoje blade dłonie

gładkie, smukłe, lepkie od

życiodajnej ambrozji

 

pogrzebowa chryzantemo

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Skylar 25.04.2016
    Wiersz bardzo mi się podoba, jest przepełniony słodyczą i czułością, ode mnie 5!:)
  • 60secondsToDie 25.04.2016
    Dziękuję : D
  • Niemampojecia96 25.04.2016
    Ależ Ty jesteś nocna (jak ja)
    tylko płodniejsza twórczo (niż ja)
    Chociaż nje. Ja znalazłam wspaniałą sztukę w jakimś kwartalniku z lat 90. Wyrąbista max.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania