Będzie dobrze, zobaczysz
Budzisz się przed budzikiem, 4.34, bierzesz tabletkę, małe, białe gówno, które ma pomóc. Kładziesz się dalej.
Dzień w dzień. Już rok.
Wyniki w miarę w normie, poza paroma odchyleniami, gdzie nie panujesz nad swoim ciałem, nie tyle ciałem co umysłem, może nie umysłem co emocjami.
Starasz się być normalna, po prostu, ale się nie da. To tak jakbyś stała obok i patrzyła na resztki swojego ja, które jeszcze nie zgniły od tabletek.
Nie masz władzy nad sobą, nad uśmiechem, choć tak byś chciała się kurwa pośmiać.
Nienawidzisz świata i pięknej zieleni, nawet nie spacerujesz, zabiera mi wszystko, coś co jest we mnie, ja, sama sobie odbieram życie, kurwa jaki banał.
Jebana autoimmunologia.
Mąż się nie stara.
Nie pomaga, wręcz dobija, naprawdę.
Jestem taka brzydka, robię się gruba i mam tłustą cerę, pocę się i nie mam siły wstać z łóżka.
Dlaczego ktoś odbiera mi tę iskrę do działania?
Taka mała pompka, która pompuje nie w tę stronę.
Potrzebuje człowieka, który pomoże mi wstać. Nie chcę cudownego leku, nie chce kasy i szmat.
Chcę kogoś, przy kim będzie mi lżej to znosić, wiesz?
Herbata czy kawa, te sprawy i śmiech.
Pfff.
sawIS FJ
Komentarze (9)
Wyczuwam stany depresyjne....
Tekst osobisty, przynajmniej w moim odczuciu, dlatego zostawiam bez oceny ;)
Pozdrawiam.
Tekst bardzo osobisty. Doskonale opisałaś stany depresyjne.
Niestety przykład z życia, ciężko to opisać, dziękuje za uwagę.
Ciężko jest znaleźć światełko energii, zwłaszcza, kiedy nie znajdujemy sił wsparcia u osób nam najbliższych. Przydałby się promyk pozytywny od kogoś, gdzie życie nabierałoby innych kolorów. :)
Wow, wow, wow. Prze-me-ga. 6
Dziękuje bardzo :)
Najgorzej kiedy widzimy już bezsens, ale to nie prawda! Nie trzeba się poddawać, trzeba walczyć. Wiem, że to puste slogany będzie dobrze, nic się nie martw. Nie to słowa, które dużo znaczą. Ale to my musimy walczyć. Cztery lata temu walczyłam i jestem. Niech nie poddaje się. Pozdrawiam 5
Skąd siła? Dobrze mieć obok kogoś, kto nie musi nic wielkiego robić, wystarczy, że jest, mam nadzieję, że miałaś kogoś takiego i życzę tego mojej bohaterce :)
A ja bym sobie przestala szmuglowac o potrzebie kogos drugiego, kto bedzie ciagnal za rekaw do przodu. To bedzie tylko jego przod, ludzie maja tendencje do odchodzenia, puszczania rekawow, robienia roznego gowna. Z mego doswiadczenia wynika, ze absolutnie nie mozna im ufac, siebie powierzac, ani dawac rekawow do ciagniecia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania