będziesz dopóki jestem

Za oknem wiat marsowy

porywa korony w tany

 

Ptaki, burzą strwożone

unoszą się i opadają

szukając w listowiu

bezpiecznej przystani

jak statek na fali

co wypatruje portu

nad spienionymi grzywami.

 

Domykam okno.

Otwiera się

cisza błogosławiona,

jak wtedy,

gdy zmęczony,

zasypiałem wtulony

w twoich ramionach.

 

Taką jak wczoraj

dzisiaj cię pamiętam

i będę jutro,

do kolejnego, mam, święta

~~~~~~~~~

matkom,

każdej bezcennej,

ze złotym sercem

gotowym do poświęceń,

która jedyna

zapominana nie zapomina

aby w potrzebie

być pierwszą przy nas,

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Piękny wiersz dla mamy☺️… liryczny ☺️pozdrawiam Ireneo😉

  • ireneo 2 miesiące temu

    Dzięki, wykorzystam pozdrowienia dla zdrowia co do literki i wzajemnie:)

  • Jimmy 2 miesiące temu

    Ładnie 💪ale mógłbyś lepiej 😎

  • ireneo 2 miesiące temu

    Zapewne tak się stanie kiedy tylko zmądrzejesz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania