Bełkot

ściany spływające woskiem

łzy tęsknią za krzesłem

pozostał mi jedynie stołek

lichy taboret jak tlenek

 

pomoże gasząc pragnienie

pośle mnie w zapomnienie

kieliszek pełen dymów

nie pomści wszystkich wód

 

wciąż sam siedzę w nim

zazdroszczę pyłkom samotnym

wolności płynącej z bezwartości

znów się oddaje cielesności

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • piliery 8 miesięcy temu
    Lubię zabawy z metaforą ale nie takie.
  • Vincent Vega 8 miesięcy temu
    Miło wiedzieć, ale co z tego wynika :)
  • Florian Konrad 8 miesięcy temu
    "pyłką" - minus minusiasty, to obniża wartość tekstu. nigdy nie rozumiałem, nie znam nikogo, kto nie odróżnia końcówek -ą od -om... tak samo jak nie wiem, jak można na przykład napisać "szawka". pewne babole są po prostu nie do pojęcia.
  • Vincent Vega 8 miesięcy temu
    Toż nie zbrodnia, tylko literówka, która została poprawiona. :)
  • Kerim 7 miesięcy temu
    Chyba pośle, a nie poślę.
    Sporo tych błędów jak na krótki tekst.
    Kupuję ostatnią zwrotkę i to z podanym łącznie bezwartości, bo logicznie mi z tekstu wychodzi, że tam stwierdzenie jest od słowa bezwartościowy a nie od stwierdzenia bez wartości.
  • Vincent Vega 7 miesięcy temu
    Dzięki za komentarz :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania