Pokaż listęUkryj listę

Benjamin, czyli pamiętnik cnotliwego młodzieńca

Nie było pierwszej, nie doszedłem do ostatniej,

pogubiony w rachunkach prawdopodobieństwa.

 

Nie potrafię żyć bez wspomnień, strat bezpowrotnych.

Niesponiewierany z miłości.

 

Przez zapasowe majtki, ściągane także przez głowę.

wolała zdradzić pierwsza. To dobrze.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Agnes07

    Ode mnie 5. To dobrze bym jednak usunęła, zbytnie dopowiedzenie, ogolnie ciekawy tekst.

  • Grain

    Dzięki
    To dobrze, to jest clou, ukłon w stronę E. Hemongweya.

    Swoje opowiadanie o pierwszym uczuciu zakończył /o i;e dobrze pamiętam/

    ,,...zapomniał, że ma złamane serce i usnął''.

  • Agnes07

    :) ja też mam złamane serce tyle ze spać nie mogę :) Fajny komentarz.
    Pozdrawiam :)
    Od jakiegoś czasu podoba mi się Twoje pisanie. Jest dobrze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania