bez
Dekady wczoraj
pamiętam
jakby dziś
chciałem miast kartki
z setką słów
dać jej
gałązkę bzu,
Dowodu pamięci mej
wciąż żywej,
słodkiego przypomnienia
dni utraconych
namiętności radosnej
i szczęśliwej.
Dziś, gdy już nas dzieli
nieprzestępna
rzeczom granica,
przy gałązce
w wazonie zasuszonej,
serce
w bezsilnej boleści
może tylko
smutek w oczach
ukryć
za łez zasłonę
i zapisać w pieśni.
-------------------------
Życie mamy
raz na trochę
śmierć raz na zawsze
(ireneo, 9;11)
Komentarze (8)
Ireneo bardzo lirycznie tym razem😉fajne są takie zaskakujące odsłony 😊
A bo pyskowałaś na te ewangelizowanie i laicyzowanie to przypomnialem...oczarowanie.
A może przemijsnie?
Odchodzą niemal kazdego roku, o każdej jego porze z różańcem i bez niego też, ale każde z częścią naszego, dziś tamtego już, świata. Paradoksalnie, im zostaje mniej, tym ciaśniej się staje. Szybciej juź ubywa gałązek bzu i róż.
ireneo dobra już nie pyskuję😉a tak na serio dobrze raz na jakiś czas napisać coś w tak lirycznym klimacie😊…jeszcze parę gałązek bzu zostało…
Bernadetta12345
No, trochę więcej niż parę, bo już od powicia przy mnie i u mnie było tłumnie i bez żali, a napewno, gorzkich, jako dojrzali, w swój świat sobie poszli...
ireneo takie jest życie 😉toczy się czasem niezależnie od nas…
"Dziś, gdy już nas dzieli nieprzestępna"? Czy nie miało być nieprzystępna ? (wtedy miało by sens).
"Wtedy" nie miałoby sensu. Nieprzestępna tzn. taka, której nieprzestąpisz. A z kontekstu taka , rozdzielająca juz martwych i jeszcze żywych.
To jak, zatrybiłeś?
Gdyby jednak zważ, że to poezja. Terminy i zwroty wypada wiązać z wątkiem.
<nie przestąpisz>
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania