bez
Dekady wczoraj
pamiętam
jakby dziś
chciałem miast kartki
z setką słów
dać jej
gałązkę bzu,
Dowodu pamięci mej
wciąż żywej,
słodkiego przypomnienia
dni utraconych
namiętności radosnej
i szczęśliwej.
Dziś, gdy już nas dzieli
nieprzestępna
rzeczom granica,
przy gałązce
w wazonie zasuszonej,
serce
w bezsilnej boleści
może tylko
smutek w oczach
ukryć
za łez zasłonę
i zapisać w pieśni.
-------------------------
Życie mamy
raz na trochę
śmierć raz na zawsze
(ireneo, 9;11)
Komentarze (5)
A może przemijsnie?
Odchodzą niemal kazdego roku, o każdej jego porze z różańcem i bez niego też, ale każde z częścią naszego, dziś tamtego już, świata. Paradoksalnie, im zostaje mniej, tym ciaśniej się staje. Szybciej juź ubywa gałązek bzu i róż.
No, trochę więcej niż parę, bo już od powicia przy mnie i u mnie było tłumnie i bez żali, a napewno, gorzkich, jako dojrzali, w swój świat sobie poszli...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania