Bez
powiedział że pisze smutne wiersze
do niej to nie docierało
widziała w nich przemijanie
które było pięknem
ojcowską miłość i czułość
ponad wszystko
tylko czasem na moment się odwracała
by nie dostrzegł oczu migoczących gwiazdami
tego iskrzenia przyspieszonego pulsu
i tęsknoty ukrytej w zaciśniętych dłoniach
jakby chciały pomieścić to co nazwane nigdy nie zostanie
Komentarze (13)
''tylko czasem na moment się odwracała
by nie dostrzegł oczu mieniących się gwiazdami
tego iskrzenia przyspieszonego pulsu
i tęsknoty ukrytej w zaciśniętych dłoniach
jakby chciały pomieścić to co nazwane nigdy nie zostanie''
To jest piękne...
Dziękuję ślicznie Lauro :)
To ja dziękuję, Agnes. Będę tutaj często wracała...
:)
Dobre, dobre, panie dzieju:)
Ośmielę się zwrócić uwagę na dwukrotne użycie zaimka zwrotnego w bliskiej odległości, a gdyby tak jeden wyrzucić. Rzecz jasna, że wtedy coś trzeba zmienić, ale sądzę, choć sędzią nie jestem, że byłoby ładniej:)
Czy ja wiem? Czegoś w tym utworze mi brakuje :)
Oceny nie dałam :)
Piecuszku. Moze i tak. Dziękuję. Zastanowię się.
Na rano. Dziękuję:( brakuje? Trudno się mówi.
Befano*
Agnes07↔Całość, lecz najbardziej ostatnia.
tylko czasem na moment odwracała wzrok
by nie dostrzegł oczu migoczących gwiazdami
nie lubię: się:D
Niezłe
Dekaos poprawiłem choć ten wzrok nie do końca mnie przekonuje :) Dziękuję Ci :)
Buczyborze Dzięki za niezłe :)
Dużo psuje tu drugi wers:
do niej nie docierały.
W moim odczuciu jeśli ktoś mówi: 'Twoje słowa do mnie nie docierają", znaczy to (najprościej), że ich nie rozumie. Skąd więc ta silna reakcja na coś, co "nie dociera".? Tego tu nie rozumiem. Dla mnie te słowa podważają logikę całej wypowiedzi, tzn. podstawowej warstwy wiersza.
A pomysł - dobry.
Ja odbieram ten utwór jako opis reakcji na poezję, która trafiła w czuły punkt. Znam sporo Twoich tekstów, Agnes07. Często piszesz o tacie, z którym łączyła Cię silna więź, piszesz o swojej tęsknocie po jego odejściu, czytałam, że widzisz go nad sobą, w niebie, z jakimiś innymi zmarłymi krewnymi, czujesz obecność w gospodarstwie. Może z nocnego, rozgwieżdżonego nieba te gwiazdy w Twoich oczach? Może.
A więc tytuł wiersza czytam sobie w domyśle tak: „Bez taty”. Napisałaś krótko: Bez”. Bez to także krzak, który zakwita w maju, w miesiącu miłości. Może pachnący bez zakwita w Tobie, z miłości do tych wierszy o dobrym ojcostwie, o miłości do dzieci ponad wszystko, o przemijaniu. Może. To tylko jedna z interpretacji, jakie mi przyszły do głowy.
Może przemyśl drugi wers? On tu troszkę miesza w treści.
Trzy cztery poprawiłam :) dziękuję bardzo :) do niej nie docieral smutek :)
Pozdrawiam serdecznie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania