Zamalowane słowem
Weszła na chwilę w jego mroczny obraz. Nie znała takiego świata, może dlatego zatrzymała się, skupiła na nim uwagę?
Na pewno pojawiły się pytania, na które pragnęła znaleźć odpowiedzi. Przede wszystkim kierowała nią ciekawość, chciała zrozumieć motywacje podejmowanych przez niego działań. Zapatrzona w żar iskier i ciemność, porównywała kolejne odsłony do zorzy.
Z czasem zainteresowanie ustąpiło miejsce znużeniu. Powtarzalność zaczęła uwierać.
Na płótnie zamiast ekspresji Picasso, coraz częściej pojawiał się zwykły, biesiadny folklor.
Wstawał kolejny dzień, kiedy uznała, że czas zamknąć oczy. Powrócić do klasyki malarstwa. Pod powiekami miała prawdziwą galerię mistrzów, ich dzieła biły na głowę amatorskie postrzeganie sztuki.
Komentarze (36)
Ładne. Zwłaszcza w kontekście umiejętności kreowania obrazów
Dzięki, Sufjen.
Zastanawiam się nad tytułem... można go uznać za błąd. Jeszcze podumam
Grafomanka Po mojemu poszedłbym w coś innego. Większość osób uzna go za zwykły błąd i niedopatrzenie piszącego.
Też tak myślałam, dlatego zmieniłam. Dzięki
Ciekawe
Gdyby tak zamknięciem oczu, móc zmieniać otoczenie, możnaby łatwo wybrać obraz, w którym warto się dłużej zatrzymać..
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego popołudnia
Zepsułeś mi średnią... zrobiłeś to umyślnie i z premedytacją. Takich rzeczy się nie robi... dlatego bez podziękowań tym razem
Rozumiem, ja także uwielbiam jedynki.
Mam wielbicieli już o 5 rano.
Przepraszam., ale spodobało mi się pokazanie życia jako obrazy i przechodzenie do nich. Tak to odebrałem.
Pozdrawiam
Nie ma to jak świadomość, że ktoś dzięki nam nie śpi... to jak miłość, więc tylko się cieszyć😁
Miłego również
No tego, całkiem w zarysie tego, jednak jeśli konwencja drabble, to do poprzedniej wersji, przed edycją miałem taką sugestię - nie, wariację, że jakoś np.
"Weszła na chwilę w jego mroczny obraz. To był dla niej obcy świat, może właśnie dlatego tak intrygował?
Rodził też pytania, na które starała się znaleźć odpowiedzi.
Na prawach był krok do wiedzy. Owładnięta chęcią poznania, próbowała zrozumieć motywacje popychające do podejmowania takich decyzji.
Zapatrzona w żar iskier i ciemność. Porównywała kolejne odsłony do zorzy.
Zainteresowanie ustąpiło miejsca znużeniu. Powtarzalność zaczęła mocno uwierać.
Na płótnie zamiast ekspresji Picasso, coraz częściej pojawiał się zwykły, biesiadny folklor.
Gdy wstawał kolejny dzień, uznała, że może zamknąć oczy. Powrócić do klasyki. Pod powiekami miała prawdziwą galerię mistrzów, te dzieła biły na głowę amatorskie wykony."
Może tam trzeba by wrócić jednak, że "z czasem zainteresowanie ustąpiło..." i inne jeszcze poprawki.
wikindzy, myślę że teraz jest lepiej. Dzięki za pomoc
''Zapatrzona w żar iskier i ciemność'' to mi się podoba, zaraz spróbuję wpleść
Ano, jak coś w normie, to właśnie - tego...
Ale "amatorskie wykony" brzmiało lepiej, tylko trzeba by dorzucić gdzieś jeszcze wyraz.
wikindzy, daj spokój, nie jest źle...
Grafomanka, Ale "wykony" byłoby fajniej.
"Pod powiekami miała teraz prawdziwą galerię mistrzów, ich dzieła biły na głowę amatorskie wykonyi."
I np. zgadzało by się na sto, choć czy "teraz"?
wikindzy, nie. To psuje...
Grafomanka, Tak, ale "wykony" bardzo pasują, można gdzie indziej jakiś wyraz dorzucić.
wikindzy, coś Ty się tak tych ''wykonów'' uczepił, wg mnie amatorskie postrzeganie sztuki jest lepsze
Grafomanka, "wykony" dosadniejsze.
wikindzy, ale całość jest teraz bardziej stonowana i nie pasują
Jak wpadnie Zenza, to będzie miał ekstra pomysł.
Grafomanka, No może teraz i tak.
wikindzy, mam nadzieję że nie wpadnie... zresztą ocenił już ten tekst jako kit
Grafomanka, Dzisiaj pomagał Marg, na jutro może mieć inne plany.
Tekst, faktycznie, teraz czytając całość, to może i "wykony" już nie tego...
wikindzy, no właśnie, niech się skupi na naszej panience... ona w większej potrzebie
Grafomanka, Jej potrzeba jest ciągła, to w takim scenariuszu, Zenza ma co robić po kres swych dni - znalazł sobie hobby i ma, każdy jeden by chciał.
wikindzy, Ty byś nie chciał i nikt inny by nie chciał, zresztą my to od lat przerabiamy i to z marnym skutkiem, jak widać, bo nie kończy się ''czy dobrze'', a powinno po tylu latach nauki.
Widać poszła w las...
Grafomanka, Marg nadpisują się dane po prostu, nowa wiedza zamazuje poprzednią.
I dobry jest ten, kto jest dobry co dnia, nie okazjonalnie. Marg jako pępek opowijskiego świata, to bardzo słuszne założenie - dla Marg.
wikindzy, no, wyjątkowo roszczeniowa. I pyskata. To potrafi... z resztą potrzebuje pomocy, a niby taka wydająca się autorka. Śmiechu to tylko warte...
NIE ŻYCZĘ SOBIE ŻEBY MNIE ODGADYWAĆ ZA MOIMI PLECAMI
To nie jest koncert życzeń, tylko portal, a tu piszemy o wszystkim związanym z literaturą, więc jak ktoś pyta o każde zdanie, to piszemy co sądzimy o takiej osobie.
Czy dobrze?
wiersz jest nudny. nie rozumiem, o co w nim chodzi. dlaczego ta dziewczyna weszła do obrazu? to nie ma sensu. a potem tylko gadają o sztuce i malarstwie, coś o picasso, ale nie wiem, o co chodzi. poza tym, to dziwne, że krytykują folklor, jakby był gorszy od sztuki. nie podoba mi się ten wiersz, jest trudny do zrozumienia i nudny.
Ojejku...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania