Bez Ciebie

Dlaczego już sobie poszłaś?

Próżnia orze mą duszę

Czarna płachta opadła

Zabrakło już we mnie wzruszeń

 

Każda myśl jak kowadło

Tępo w skroń mą uderza

Kracze świt łzawy za oknem

Krok każdy to rana jest świeża

 

Czekanie nie niesie nadziei

Bo odzew jak głos Twój daleki

Choć pięść z całej siły zacisnę

Nie przedrę się przez te zasieki

 

Pochwycić na darmo próbuję

Widziadło co jeszcze migocze

Czekanie Twoje wyczuwam

Gdy życia granicę przekroczę

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Grafomanka 10 miesięcy temu
    ''Próżnia orze mą duszę'' - w jaki sposób?
  • Kris Falconetti 10 miesięcy temu
    Grafomanko. Każdy oczywiście ma tu prawo do indywidualnych ocen. Jednak prześledziwszy Twoją twórczość nie zdajesz mi się niestety kompetentną osobą do wysnuwania autorytatywnych opinii. Wydaje mi się że nie chwytasz istoty poezji a Twój pobyt na tej stronie służy wyłącznie potrzebie atencji na co jednym z dowodów jest pyskówka z ireneo.
  • Grafomanka 10 miesięcy temu
    Kris Falconetti, ja tutaj żadnej oceny nie wystawiłam, wystosowałam jedynie pytanie, w jaki sposób nic może mieć dostęp do duszy i jakąś orkę uaktywniać? Proste pytanie raczej, ale czy dla ciebie za trudne, że odpowiadasz wycieczkami osobistymi?
    Ciebie g... obchodzi moja wymiana zdań z użytkownikami - po pierwsze, po drugie - u ciebie poezji nie ma, jest jedynie bełkot... a na zadanie pytania o ten bełkot, uciekasz w zmianę tematu na jakieś pierdoły

    Teraz ocenię twój ''utwór''
    Myślę, że na jedną gwiazdkę zasługuje...
  • ireneo 10 miesięcy temu
    Grafomanka
    Koronko, próżnia jako "nic" jest tym samym co dusza, która jest niczym. Orka znalazła się tutaj jako przenośnia (wiem, trudne dla ciebie, dlatego przyjmij na wiarę, co już łatwe gdyż daje możliwość tłumacztć owo nic byle czym), ale wobec braku atosownego bytu jest piątym kołem u wozu.
  • Grafomanka 10 miesięcy temu
    ireneo, że twoja dusza jest niczym, to wie każdy, więc zbyteczne bieganie po portalu i udowadnianie tego... ale jak lubisz, to biegaj

    To żadna przenośnia, to siliło się jedynie na porównanie, ale do próżni raczej się nie da zastosować...
  • ireneo 10 miesięcy temu
    skąd wiesz co będzie po życiu?
    Rymowanka bez polotu za to pełna bełkotu:
    Kowadlo nie uddrza a przeciwnie - ono jest lane jak ta skroń. Przez zasieki lepiej zwolnić palce aby dłoń była zręczna.
    Ta próżnia nic tu. Zastąp ją pustką. Może -pustka dręczy mą duszę, albo jakoś tak. Nie wiem dokładnie bo nie mam duszy.
  • Kris Falconetti 10 miesięcy temu
    Widzę że jest Pan zwolennikiem tekstów stricte realistycznych. Tylko czy o to chodzi w poezji? Może gdybym zamiast kowadła użył frazy "Każda myśl jak samolot w Smoleńsku w skroń mą uderza" spotkałbym się z większym zrozumieniem z Pana strony? Coż...
  • ireneo 10 miesięcy temu
    nie, ale poezja nie polega na prezentowaniu ignorancji. Gdyby przykładowe kowadło mialo być środkiem stylistycznym to możnaby użyć go do metafory - myśli tłukły się pod skronią jakby mlotem ktoś walił w kowadło. Albo coś tak
  • Kris Falconetti 10 miesięcy temu
    ireneo "Widzisz jad w sercu? - to łza ta sama,

    Którąś ty w serce nalała." - Juliusz Słowacki "Ostatnie wspomnienie do Laury." Tokiem Pańskiego myślenia - Jak można nalać łzy do serca albo zajrzeć do klatki piersiowej i zobaczyć tam jad? Czy może Słowacki również według Pana źle pisał?
  • ireneo 10 miesięcy temu
    Kris Falconetti
    To nalanie do serca jest metaforą. Bełkotem natomiast byłoby tłuczenie łez na proszek na kowadle, albo wsypanie łez etc.
    Zanim poznasz rolę środków stylistycznych i sposób ich stosowania, powieś pychę na wieszaku w przedpokoju do poezji, a pokłoń się pokorze.
  • Kris Falconetti 10 miesięcy temu
    ireneo Otóż to. Pokora. Polecam serdecznie.
  • ireneo 10 miesięcy temu
    Kris Falconetti
    Nadal zapamiętujesz się pysznie w sobie.
    Zazwyczaj zachiwanie takie cechuje prostaków.
  • Kris Falconetti 10 miesięcy temu
    ireneo Nie wiem czy zgodzi się Pan ze mną ale prostactwem jest często wdawanie się w bezproduktywne pyskówki na zasadzie "Moja prawda jest mojsza". Zaniechajmy tego. Polska i tak jest wystarczająco spolaryzowana. A tak na marginesie; Co do przyczyn występowania zła w tym kraju całkowicie się z Panem zgadzam. Pozdrawiam.
  • Profesor Nimnul 10 miesięcy temu
    Kris Falconetti Po wydmuszkach intelektualnych widać w tobie wyraźnie kolegę Caina
  • Kris Falconetti 10 miesięcy temu
    Profesor Nimnul Dziękuję serdecznie za rzeczową opinię. Zastosuję się oczywiście do wszelkich, jakże cennych wskazówek kolegi, który tak szeroko zaprezentował nam tu swoją twórczość. A nie, czekaj...
  • Profesor Nimnul 10 miesięcy temu
    Kris Falconetti Produkuj się ile możesz i tak zostaniesz rozmontowany
  • Kris Falconetti 10 miesięcy temu
    Profesor Nimnul 🙂🙂🙂 Skoro nazwał mnie Pan "kolegą Carina" rozumiem że Pan zajmuje się w życiu szerzeniem dobra. Tak. To widać. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za spowodowanie uśmiechu tego poranka. Dobrego dnia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania