bez dominacji
bo ja się postawię w skórze oraz obok
przejdę w nie swoich butach w parze
choć bez pary
spojrzę chłodnym okiem na ogień
lub ogień rozpalę
wszystko by być bliżej
kiedy blisko dalej
wreszcie znajdę sposób gdy nie sposób znaleźć
jak trzeba to na głowie stanę
a na ziemi twardo
powiem że język giętki za myślą wciąż kroczy
że nawet w nędzy wypada
bogactwem zaskoczyć
na końcu się uśmiechnę szybko póki wolno
Komentarze (12)
Pozwól, że zabiorę.
Całość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania