bez instrukcji
w kieszeni mam klucze
i kartkę z adresem
bez wyjaśnienia,
dlaczego ciągle tam wracam
są takie noce, gdy betonowe miasto
zabiera mnie trochę na dłużej
zapominam —
moje myśli są bezpiecznie
niewybudzone
później tylko na przejściu
zielone światło,
jakby nie wiedziało,
dokąd mnie przepuszcza
a ja, głupi, płynę
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania