Bez jaj bezpieczniej (limeryk)

A raz w Grazu na klozecie

przy czynności, jakiej - wiecie,

pyton dziabnął w jaja,

to są fakty a ja

spoko, gdyż jaj nie mam przecie.

 

***

 

¯\_(ツ)_/¯

 

https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-pyton-w-toalecie-ugryzl-mezczyzne-w-genitalia,nId,5341923#crp_state=1?utm_source=wp.pl&utm_medium=link&utm_campaign=2020

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (50)

  • kigja 3 miesiące temu
    Rany, teraz strach usiąść xd Nic to, trzeba posiłkowa≤c się pozycja na Małysza ???
    Wesołe bardzo tak, jak lubię :)))
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Kigja, hihihihiih, ja jednak spojrzę w tę muszlę, może się czai jaki? ?

    Ano, na Małysza! Dobry pomysł! Dziękuję za wesołe ?
  • JamCi 3 miesiące temu
    Z telemarkiem?
  • Dobra wróżka 3 miesiące temu
    Kobietom to nie grozi pyton za jaja się bierze, tylko.. ??
  • Szpilka 3 miesiące temu
    JamCi

    Hahahahahha, aleś mnie rozbawiła ? Se wyobraziłam ?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Dobra wróżka

    Ano, możemy czuć się bezpiecznie, a panowie na Małysza za potrzebą ?
  • Dobra wróżka 3 miesiące temu
    Szpilka tak, panowie niech się mają na baczności w toalecie ?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Dobra wróżka

    Warto sprawdzić, co nasz sąsiad hoduje, zanim przelizie jakieś śliskie do nas ?
  • Dobra wróżka 3 miesiące temu
    Szpilka hahaha teraz przez 3 dni sama będę w panice przeszukiwać kibelek ?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Dobra wróżka

    A widziałaś go? Zamieszczono foto, chyba bym spanikowała, gdybym zobaczyła u siebie ?
  • Dobra wróżka 3 miesiące temu
    Szpilka ja się boję pająków, myszy, szczurów, jaszczurek, a co dopiero takiej bestii ? pewnie narobiłabym wrzasku nie z tej ziemi i uciekła w podskokach, o ile miałbym taką możliwość, po tym spotkaniu ??
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Dobra wróżka

    Jaszczurki cudne są, kilka dni temu widziałam zieloniutką, myszki też fajoskie, szczury mniej, dzięki pająkom możemy oddychać, tyle owadów zjadają. Nic się nie bój, te stworzenia bardziej się Ciebie boją niż Ty ich.

    Idę na mecz, udanego wieczoru ?
  • Dobra wróżka 3 miesiące temu
    Szpilka ja to wszystko wiem, że to niewinne i śliczne stworzonka, ale to tkwi we mnie od małego i już tak jest ?‍♀️
    Dziękuję ślicznie, miłego wieczoru i meczu ?
  • kigja 3 miesiące temu
    Owszem grozi, może się wślizgnąć...
  • JamCi 3 miesiące temu
    Szpilka ja też :-)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Kigja

    Rzadko się zdarza jak pyton w muszli klozetowej, mnie dwa razy osa dziabnęła i raz trzmiel, trzmiela przydusiłam niechcący, czyli moja wina, na jedną osę nadepnęłam, też niechcący, a drugą rozeźliłam, dogoniła i dziabnęła w ramię, więcej nic mnie nie użarło, komarów nie liczę, można się czymś wysmarować i krwiopijce nie ruszają ?

    Aha, aha, gzy raz przypuściły atak, ale szybko się wyniosłam z tego miejsca, takie piękne jezioro, wokół lasek, krzaczki i gzy ?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    JamCi

    Hahhahahaha, dałyście do pieca z Kigją - na Małysza i z telemarkiem ?
  • kigja 3 miesiące temu
    Szpilka,

    Mnie kilka lat temu coś gryzło w nocy w domu i zostawiało ślady wokół oczu.
    Wybiłam, co się dało wybić i skończyło się podjadanie.
    Na szczęście żadna osa, pszczoła, bąk, czy trzmiel mnie nie dosięgnął. Ufff.
    A gzy, chyba tak. Dawno.
    Widocznie mam trującą krew i się boją ?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Kigja

    Ano tak, jak się jakaś gryząca zaraza zagnieździ, to ubić trzeba, nie ma to tamto ?
  • Piotrek P. 1988 3 miesiące temu
    Dzisiaj rano też
    widziałem
    w internecie
    wzmiankę
    o tym incydencie,
    pozdrawiam, pięć na pięć
    :-)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Piotrek, pięknie dziękuję ?
  • Grain 3 miesiące temu
    Kilka lat temu podczas miodnej imprezy, wstępnych zaręczynach mojej córci. szwagroszczak opowiadał jak koledzy zrobili pijanemu kumplowi kawał zaciskając mu obręcz kłódki na genitaliach . I kiedy opowiadał jak to spuchło, Agatka krzyknęła: O Jezu!
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Grain, oj, jak spuchło, ale nie bolało, to żart udany ?
  • Cichy człowiek 3 miesiące temu
    To nie jest limeryk, a horror.?
    I jak tu teraz do toalety iść?
  • JamCi 3 miesiące temu
    Ostrożnie Cichy. Ostrożnie ;-)
  • JamCi 3 miesiące temu
    Pilnuj klejnotów :-)
  • Cichy człowiek 3 miesiące temu
    JamCi będę się starał, tanio nie oddam?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Cichy człowiek, przed warto zajrzeć, no i na Małysz za potrzebą i z telemarkiem, jak to JamCi świetnie wtrąciła ?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    *Małysza
  • Grain 3 miesiące temu
    Czasem używam pewnego zwrotu, naprawdę grzecznościowego: senkju cię mać, choć powinienem przyłożyć
  • Grain 3 miesiące temu
    Sorry, to miało być pod tekstem Andy Perry.
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Grain, nie ma sprawy ?
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Szpilko↔Krótko, lecz poruszone jądro problemu, limeryczną szpilką:)
    Chimeryczna byłaby jeszcze gorsza. I tak ma szczęście.
    Pozdrawiam:)↔%?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Dekaos, ahahahahaha, no, ale strachu się chłopina najdał. Dziękuję za komentarz ?
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Haha :)))
    Dawno nie czytałam tak udanego limeryku. Uśmiałam się, choć użytkownikowi klozetu zapewne do śmiechu nie było. Koleżanka, która jakiś czas pracowała na zalipiu na przedmieściach, też miała fajną przygodę. Poszła do toalety i gdy otworzyła tron, wyskoczył na nią szczur.
    Skończyło się dobrze, ale pracę rzuciła.
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Tjeri, my się śmiejemy, bo w sumie sytuacja śmieszna, najważniejsze, że chłopina z opresji wyszedł z jajami, hihihiih ?

    Dziękuję za udany ?
  • Narrator 3 miesiące temu
    Limeryk mistrzowsko skomponowany, oszczędny w słowach, lecz treściwy.

    Bez jaj może i bezpiecznie, ale niepolitycznie. W czasach PRL-u drugiego i trzeciego kandydata na liście wyborczej nazywano „jajami”. Dlaczego? Ponieważ biorą udział, ale nie wchodzą :)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Narrator

    Hahhahahaha, ale kapitalny dowcip, nie znałam ? Dzięki za wizytę i pochwalne słówko, kiedy zapodasz jakąś marynarską opowiastkę, hę? Summertime, a ja nie mam co czytać ?
  • Narrator 3 miesiące temu
    Szpilka Tu masz historyjkę, która mi się nasunęła zaraz po przeczytaniu Twojego małego arcydzieła:

    Kilka lat temu chłopak mojej córki wyjechał za granicę i poprosił, żebyśmy się zaopiekowali jego przyjacielem. Ten przyjaciel mieszkał w akwarium, tylko bez wody. Cały dzień spał zwinęty w kłębek pod kawałkiem suchego drewna. Nie mieliśmy z nim żadnego kłopotu, dopóki nie zgłodniał, co oznajmił wypuszczaniem długiego, ruchliwego języczka, rozdwojonego na końcu. Wtedy ze sklepu zoologicznego przynieśliśmy mu obiad — dużego szczura. Szczur był nieżywy i tutaj pojawił się mały problem — trzeba było tym zdechłym szczurem poruszać jak kukiełką w teatrzyku dla dzieci. W końcu pyton go połknął, strawił, a to co wyleciało z drugiej strony wyrzuciłem do pojemnika z kompostem.

    Innego razu mój kot zauważył coś w kępie krzaków przed domem. Sąsiad zawołał mnie, bo sądził, że to tiliqua (taka jaszczurka o niebieskim języku), ale wkrótce ujrzeliśmy mulgę zwyczajną, jedną z najdłuższych żmij na świecie. Ta akurat była ani długa, ani jeszcze całkiem brązowa, bo młoda, ale takie są najbardziej jadowite. Na nasz widok uniosła łeb pół metra do góry i syczała gotowa do skoku. Teść złapał mojego syna, który wtedy miał cztery lata i zabarykadował się w domu. Zadzwoniłem po gajowego, bo żmija jest pod ochroną, choć i tak bym jej nie zabił. W końcu mój dom stoi na jej terenie i to ja jestem intruzem. Nim gajowy przyjechał, żmija jakimś cudem się ulotniła, choć przez cały czas z sąsiadem nie spuszczaliśmy oczu z krzaczorów.

    Żyję wśród mnóstwa najbardziej jadowitych węży świata (przy nich żmija zygzakowata to dżdżownica), ale nie widzę ich często, bo panicznie boją się człowieka i zmykają zanim się je zauważy. Trzeba mieć wielkiego pecha, żeby zostać ukąszonym. Nie węży należy się obawiać, lecz „mądrych” ludzi, którzy wierzą w swą nieomylność i chcą nas uszczęśliwiać na siłę.
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Narrator

    Specjalnie dla mnie? Jestem kontenta i to jak! I dzięki piękne ?

    Bardzo ciekawe, łyknęłam ze smakiem jak poranną kawusię, konkluzja bardzo mi bliska, nie bójmy się więży, tylko mądrych inaczej, co nam z butami w życie chcą wejść. Jeszcze raz dziękuję ?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    *węży
  • Narrator 3 miesiące temu
    Szpilka Specjalnie dla Ciebie jeszcze jedna refleksja:

    Twój limeryk jest tak zabawny w wymowie, że przypomniał mi wypadek w zakładzie penitencjarnym w Iławie, podczas którego jakiś więzień przybił sobie członka gwoździami do stołu. Wieźli go razem z tym stołem aż do szpitala w Ostródzie, a on miał wielką przyjemność obserwować reakcje żeńskiej części personelu, kiedy mu te gwoździe wyciągali. Oto wynik resocjalizacji.

    O tym wypadku, jak również innych ciekawych epizodach z życia więźniów dowiedziałem się od dziewczyny, której ojciec pracował w zakładzie karnym. Kiedyś w tajemnicy przed ojcem przyniosła porno pisane przez więźniów. Niestety z przykrością muszę przyznać, że nawet na Opowi nie czytałem niczego równie wspaniałego. Ale jak powiadają — głodnemu chleb na myśli :)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Narrator

    Też bym poczytała takie porno, ale go nie bolały te gwoździe? Musiał chyba trafić między ciała jamiste.

    Więźnia spotkałam podczas robienia inwentaryzacji /wrrrr, ale ciulowa praca/, odsiedział 25 lat, miał mi pomagać przy przenoszeniu towarów, ale pot się z niego lał ciurkiem i poleciłam mu się gdzieś zaszyć w kątku, żeby odpoczął, poradziłam sobie sama, dyć jak krzepka kobitka...

    byłam kiedyś, dziś jakby mniej ?
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Szpilka, pyton mógł się poczuć zagrożony! Podniósł głowę, a tam coś się kiwa nad nim, jakby szykowało się do skoku:))

    Bardzo udany limeryk, z ukrytym bohaterem, co jest tu jak najbardziej na... miejscu.
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Trzy Cztery

    Hahhahahahaha, ano, ciekawe, co sobie pyton myślał, patrząc na to wiszące coś ?

    Dzięki piękne za udany ?
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Świetne! Pozdrawiam 5
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Marek, dziękuję za świetne ?
  • Jordan Tomczyk 3 miesiące temu
    Krótki, lecz zabawny komentarz do bieżących wydarzeń :D 5 ode mnie ;)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Jordan, dziękuję za piątaka ?
  • laura123 2 miesiące temu
    Ten wiersz jest dowodem na to, że można nauczyć się warsztatu, pisać wiersze, ale są one tak mechaniczne, takie bez uczuć, że aż to poraża i nie mam na myśli tematyki. I jedno co rwie mi się na usta, to apel, żeby nikt nie pisał bez weny, bo wtedy takie potworki wychodzą. Przygnębiające.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania