Bez miłości jestem nikim
Bez miłości jestem nikim
Świecić blaskiem już nie umiem
Nie mam siły nawet marzyć
Sama siebie nie rozumiem
Jestem jak na niebie gwiazdy
W letni lecz pochmurny dzień
Każdy wierzy że gdzieś wiszą
Lecz nie został po nich cień
Jestem jak zgaszony płomień
Na cmentarzu ciemną nocą
Zamiast światłem emanować
Nie chcę dzielić się swą mocą
Jestem jak jesienny liść
W którym dawno zgasło życie
Kiedyś piękny wolny silny
Teraz leży gdzieś ukrycie
Jestem jak kałuża chłodna
Którą każdy raczej mija
Czeka tylko kiedy wyschnie
Bo przeszkadzać mu raczyła
Jestem jak jesienny wiatr
Który cierpi z ciepła braku
Jestem jak jesienny wiatr
Co spi*rdolił majstra z dachu
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania