Bez miłości jestem nikim

Bez miłości jestem nikim

Świecić blaskiem już nie umiem

Nie mam siły nawet marzyć

Sama siebie nie rozumiem

Jestem jak na niebie gwiazdy

W letni lecz pochmurny dzień

Każdy wierzy że gdzieś wiszą

Lecz nie został po nich cień

Jestem jak zgaszony płomień

Na cmentarzu ciemną nocą

Zamiast światłem emanować

Nie chcę dzielić się swą mocą

Jestem jak jesienny liść

W którym dawno zgasło życie

Kiedyś piękny wolny silny

Teraz leży gdzieś ukrycie

Jestem jak kałuża chłodna

Którą każdy raczej mija

Czeka tylko kiedy wyschnie

Bo przeszkadzać mu raczyła

Jestem jak jesienny wiatr

Który cierpi z ciepła braku

Jestem jak jesienny wiatr

Co spi*rdolił majstra z dachu

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Cain 3 miesiące temu

    Końcówka kuleje, ale reszta dobra

  • Narvana 3 miesiące temu

    To jest nawiązanie do piosenki Para wino jesienny wiatr

  • realista 3 miesiące temu

    Narvana Pięknie opisane przemijanie życia, dałbym nawet 10,
    ale ostatnim wulgaryzmem skopałaś wszystko bez powodu.
    Dolałaś dziegciu do smakowitego miodu.
    Popraw na >zdmuchnął<, to i ja ci na 5* poprawię

  • Narvana 3 miesiące temu

    realista inspiracją do napisania tego wiersza była właśnie ostatnia linijka wiem że nie każdy słucha punk rocka ale subkultury rozumieją aluzję literacką

  • realista 3 miesiące temu

    Narvana Twój wiersz, Twoja subkultura. Mnie to bardzo razi, tym bardziej że wskazałem zamiennik.. Każdy ma wolność twórczą i nie musi podlegać niczyim sugestiom.

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Lubię takie rytmiczne rymowane wiersze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania