Bez nadziei na wiersz
puste słowa krążą po pustym mieszkaniu
wykradły się z ust
z nadzieją na wiersz
liryczny
ciepły
gdzie wersy układają się same
jak klawisze fortepianu
nie mogą doczekać się kolejnego akordu
w lodowatym pokoju
nie dojrzeją lirykiem
zamarzły tam emocje
bezskutecznie ogrzewając najmniejsze
zmarszczenie czoła
czułe gesty przyklejone do zimnej ściany
w tym pokoju spojrzenia będą krążyć nieustannie
zderzając się ze ścianą
nie z prawdą
Komentarze (5)
To zagrało, może i samo. Jeśli tak, to jest zwiastun ocieplenia:)
Tu siẹ troche dzieje
bezskutecznie ogrzewając najmniejsze
Moze po prostu - grzejąc?
Ok. Potraktowałam to jak doslownosc - ogrzewajac czubek nosa - ogrzewamy nos - ogrzewajac palce dloni juz ogrzewamy nie tylko dlonie - ale caly uklad.
Czyli - grzejąc emocje dla mnie ma sens. To rodzaj uśmiechu
Milego Dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania