xx Autor: laura123 Czytano 392 razy Data dodania: 13.04.2021
Średnia ocena: 3.8 Głosów: 20
Zaloguj się, aby ocenić76
Komentarze (48)
Anonim13.04.2021
Dziwny, dobry wiersz, nie przeskoczę metafor, zda się, że o miłości i umieraniu. Ta "błękitna krew", nie pierwszy raz, no ale podobno autorka ze szlachty, to nawiązuje do swojej warstwy zapewne.
Akcja „Błękitna Krew”
W ramach tychże działań powstał projekt „Błękitna Krew”. - To projekt szeroko promujący akcję honorowego krwiodawstwa oraz dawstwa szpiku. Głównym jego realizatorem jest Starostwo Powiatowe w Gnieźnie. Kampania ta realizowana jest od 2012 roku w szkołach ponadgimnazjalnych powiatu gnieźnieńskiego. O tym, że akcja ma powodzenie wśród mieszkańców Gniezna świadczy fakt, iż ilość osób które decydują się zostać honorowymi dawcami krwi oraz potencjalnymi dawcami szpiku kostnego systematycznie rośnie. - Z roku na rok akcja spotyka się z coraz większym zainteresowaniem wśród młodych ludzi, co może tylko cieszyć - mówi Kaczmarek. - Świadomość młodych ludzi i wyraźna chęć okazania pomocy innym sprawiają, że tego typu akcje mają rację bytu.
Anonim13.04.2021
Morus, Nie znam faktu, mam jednoznaczne skojarzenia, choć może tu chodzi o to.
laura123 Przerażający smutek w życiu.
Pisanie wierszy wołających o współczujące pochylenie.
Dziobanie twórczości innych pod przykrywką krytyki nauczającej.
Opalony Ernest bardziej wesołe moje życie, od twojej smutnej egzystencji. Nie wołałam ciebie, sama przyszłaś okazać, nie wiem co, zmoże rozczarowanie, że odsunęłam się od opowieści o bijatykach... nie były fajne, zapewniam!
Morus a czasami jest to wybór, po co kogoś obciążać? Śmierć nikogo nie minie. Dzisiaj w szpitalach ludzie umierają w samotności. Dostają rękawiczkę lateksową wypełnioną ciepłą wodą, jako imitację ręki.
Taka samotna śmierć w szpitalu jest straszna, później do chłodni i nie ma człowieka. Nawet nikt nie wie. Chociaż wśród rodziny, czy lepsza? Te dzisiejsze dzieci, hieny zero empatii. Może lepiej w samotności, choć lepiej mieć kogoś kochanego w pobliżu, kto zamknie powieki.
Nie w sensie, że bym chciał, tylko pomóc bliskiemu odejść w spokoju, żeby wiedział, że ktoś z nim jest. Często byłem świadkiem takich śmierci, nie w szpitalu. Na wsiach przy umierających czuwają żony, mężowie, czasem dzieci, jak dobre. To zupełnie inaczej. Jak widziałem cukrzyka, miałem kiedyś czterodniowy zabieg i leżałem w szpitalu, przywiązanego do łóżka, umierał w szaleństwie, nawet mu nie podawali środkó p.ból. to pamiętam do dziś. Do niektórych nikt nie zajrzał nawet, a nie było wtedy covida, bo dziś nie wolno.
Wstrząsający obraz.
Trudno pisać o kimś kto żegna się z życiem, Tobie się udało.
Tylko uważam, że " Miała białaczkę" jest niepotrzebne, zaczęłabym od : " mówiła że płynie w niej błękitna".
Nie wszystko trzeba czytelnikowi podawać gotowe.
Ale i tak zostawiam 5
Lauro123↔Można się zamyślić.
Każdy przeżyje swoją śmierć.
Okładka książki→to ciało. Zapisane strony→to dusza.
Ilość stron?
Takie skojarzenie jeno↔Pozdrawiam↔%
Kiedy czytałam jeszcze w wersji z białaczką, /błękitna krew/ skojarzyła mi się z niebieską chemią (chemioterapia, niebieski kolor leku w kroplówce).
Ale to zapewne nie ten trop.
Wiersz bardzo podoba się i dla mnie , poza umieraniem jest też druga płaszczyzna.
Moja ocena 5
Nuria, wchodzisz w swój profil, tam masz publikacje, klikasz, wtedy pokazuje się lista Twoich publikacji, a z drugiej strony okienko, klikasz w to i masz edycję. Jeżeli z telefonu, to wtedy klikasz w te kreseczki, tam w publikacje i dalej już wiesz, jw.
Piękny i ciekawy wiersz. Rozumiem że chodziło o opis umierania, chociaż mam nieodparte wrażenie, że jest jeszcze jakiś ukryty smaczek, którego ja nie potrafię dotrzeć. Pozdrawiam 5
Bardzo smutny wiersz. Chyba szczęśliwy ten, który odszedł jako pierwszy, nie widzi żalu i pustki, które po sobie pozostawił.
Pozdrawiam i zostawiam naszyjnik z gwiazdek.
Poezja, proza, granice się tu zacierają, ale to nie ma znaczenia. Szczególnie podobają mi się te dwie linijki:
„Któregoś razu obudziła ją cisza. Była wszędzie, wdzierała
się w krzyk i stygła na ustach. ”
Mocne i oryginalne, te same uczucia wyrażone inaczej. Bdb.
Przekaz na tak, ale wiersz obciąża nadmiar czasowników, szczególnie tych w tej samej formie: mówiła, milkła, spała, dotykała, wybierała, wnikała, miała, lubiła, zaciskała, wdzierała, oglądała, zamarzła... Innych też nie brakuje. Nie uważasz, że dość dużo na tak krótki tekst?
Pozdrawiam:)
Komentarze (48)
Dziwny, dobry wiersz, nie przeskoczę metafor, zda się, że o miłości i umieraniu. Ta "błękitna krew", nie pierwszy raz, no ale podobno autorka ze szlachty, to nawiązuje do swojej warstwy zapewne.
Dokładnie, Yanku. Trzeba się przecież pochwalić wyjątkowością...
Akcja „Błękitna Krew”
W ramach tychże działań powstał projekt „Błękitna Krew”. - To projekt szeroko promujący akcję honorowego krwiodawstwa oraz dawstwa szpiku. Głównym jego realizatorem jest Starostwo Powiatowe w Gnieźnie. Kampania ta realizowana jest od 2012 roku w szkołach ponadgimnazjalnych powiatu gnieźnieńskiego. O tym, że akcja ma powodzenie wśród mieszkańców Gniezna świadczy fakt, iż ilość osób które decydują się zostać honorowymi dawcami krwi oraz potencjalnymi dawcami szpiku kostnego systematycznie rośnie. - Z roku na rok akcja spotyka się z coraz większym zainteresowaniem wśród młodych ludzi, co może tylko cieszyć - mówi Kaczmarek. - Świadomość młodych ludzi i wyraźna chęć okazania pomocy innym sprawiają, że tego typu akcje mają rację bytu.
Morus, Nie znam faktu, mam jednoznaczne skojarzenia, choć może tu chodzi o to.
Piękna, smutna opowieść o umieraniu. Bardzo zorza pasuje do tego wiersza.
Dziękuję, Piliery.
Piękne. Gratulacje?
Zostawiam piątkę
Dziękuję, Józefie.
Pozdrawiam.
Smutny życiorys, a mógł być inny.
I w końcówce żywota złość nieumiarkowana.
I wściekłość wściekła.
Skracająca licznik szybko.
Każdy sam pisze swój życiorys, taki wybór człowieka, świadomy. Jak np. wybór byle jakiego życia, przy byle kim i z substancjami - byle jakimi.
laura123 Ale žycie, emocje, przeżywanie.
A nie smutaśne wiszenie na forum i wydrwiwanie innych przeżyć, gdy samemu smutek.
Niekochana.
Opalony Ernest przeżywanie bijatyk? A co w tym ekscytującego? Fajnie dostać z pięści w twarz?
laura123 Przerażający smutek w życiu.
Pisanie wierszy wołających o współczujące pochylenie.
Dziobanie twórczości innych pod przykrywką krytyki nauczającej.
Żegnaj, betti.
Opalony Ernest bardziej wesołe moje życie, od twojej smutnej egzystencji. Nie wołałam ciebie, sama przyszłaś okazać, nie wiem co, zmoże rozczarowanie, że odsunęłam się od opowieści o bijatykach... nie były fajne, zapewniam!
Strasznie to smutne. I przy tym ta przerażająca samotność.
Uważasz, że umieranie wymaga świadków?
Zgodnie z prawdą, powinienem odpowiedzieć alternatywnie. Czasem tak, jak są tego warci, a czasem zdecydowanie nie.
Morus a czasami jest to wybór, po co kogoś obciążać? Śmierć nikogo nie minie. Dzisiaj w szpitalach ludzie umierają w samotności. Dostają rękawiczkę lateksową wypełnioną ciepłą wodą, jako imitację ręki.
Taka samotna śmierć w szpitalu jest straszna, później do chłodni i nie ma człowieka. Nawet nikt nie wie. Chociaż wśród rodziny, czy lepsza? Te dzisiejsze dzieci, hieny zero empatii. Może lepiej w samotności, choć lepiej mieć kogoś kochanego w pobliżu, kto zamknie powieki.
Morus chciałbyś zamykać powieki komuś kochanemu? Ja nie.
Nie w sensie, że bym chciał, tylko pomóc bliskiemu odejść w spokoju, żeby wiedział, że ktoś z nim jest. Często byłem świadkiem takich śmierci, nie w szpitalu. Na wsiach przy umierających czuwają żony, mężowie, czasem dzieci, jak dobre. To zupełnie inaczej. Jak widziałem cukrzyka, miałem kiedyś czterodniowy zabieg i leżałem w szpitalu, przywiązanego do łóżka, umierał w szaleństwie, nawet mu nie podawali środkó p.ból. to pamiętam do dziś. Do niektórych nikt nie zajrzał nawet, a nie było wtedy covida, bo dziś nie wolno.
Morus ja bym wolała sama umrzeć, niż patrzeć na śmierć kogoś, kogo kocham.
Lauro, ja mam na odwrót. Miłość po grób. Zawsze razem.
Morus nie da się umrzeć razem, u nas nie ma eutanazji.
laura123, Są rozszerzone samobójstwa
Wstrząsający obraz.
Trudno pisać o kimś kto żegna się z życiem, Tobie się udało.
Tylko uważam, że " Miała białaczkę" jest niepotrzebne, zaczęłabym od : " mówiła że płynie w niej błękitna".
Nie wszystko trzeba czytelnikowi podawać gotowe.
Ale i tak zostawiam 5
Masz rację, ale to się da naprawić. Bardzo dziękuję za sugestię i komentarz.
Pozdrawiam.
Lauro123↔Można się zamyślić.
Każdy przeżyje swoją śmierć.
Okładka książki→to ciało. Zapisane strony→to dusza.
Ilość stron?
Takie skojarzenie jeno↔Pozdrawiam↔%
DD, ''Love story'', to cieniutka książka, ale jaka piękna...
Dziękuję za komentarz.
Kiedy czytałam jeszcze w wersji z białaczką, /błękitna krew/ skojarzyła mi się z niebieską chemią (chemioterapia, niebieski kolor leku w kroplówce).
Ale to zapewne nie ten trop.
Wiersz bardzo podoba się i dla mnie , poza umieraniem jest też druga płaszczyzna.
Moja ocena 5
Dziękuję, TseCylia, za zobaczenie drugiej płaszczyzny. Ważne to dla mnie.
Pozdrawiam serdecznie.
Lauro, widzę, że edytowałaś, jak tutaj to można zrobić?
Nie widzę takiej funkcji...:(
https://www.opowi.pl/profil/nuria/publikacje
Przy prawej stronie, takie malutkie symbole karteczek, czy coś
yanko wojownik 1125
Dzięki :)...jeszcze nie wszystko tutaj ogarniam.
Nuria, wchodzisz w swój profil, tam masz publikacje, klikasz, wtedy pokazuje się lista Twoich publikacji, a z drugiej strony okienko, klikasz w to i masz edycję. Jeżeli z telefonu, to wtedy klikasz w te kreseczki, tam w publikacje i dalej już wiesz, jw.
Piękny i ciekawy wiersz. Rozumiem że chodziło o opis umierania, chociaż mam nieodparte wrażenie, że jest jeszcze jakiś ukryty smaczek, którego ja nie potrafię dotrzeć. Pozdrawiam 5
Bardzo smutny wiersz. Chyba szczęśliwy ten, który odszedł jako pierwszy, nie widzi żalu i pustki, które po sobie pozostawił.
Pozdrawiam i zostawiam naszyjnik z gwiazdek.
Świetny wiersz, aczkolwiek wycięłabym kilka niepotrzebnych słów. Na przykład: Mówiła, że płynie w niej błękitna
krew. Milkła, kiedy świat ciemniał ...
Mocny wiersz, gratuluję.
Bardzo na bardzo. 5.
:)
Poezja, proza, granice się tu zacierają, ale to nie ma znaczenia. Szczególnie podobają mi się te dwie linijki:
„Któregoś razu obudziła ją cisza. Była wszędzie, wdzierała
się w krzyk i stygła na ustach. ”
Mocne i oryginalne, te same uczucia wyrażone inaczej. Bdb.
Marku, Cichy, Kikimora, Lotos, Befanka, Narrator - bardzo Wam dziękuję za przeczytanie i zostawienie śladu.
Pozdrawiam serdecznie.
mam takie wrażenie nadmiaru, rozmywa się trochę w ilości słów
Nawet jeśli, to nie będę już dłubać, bo jak zacznę, to może stać się niezrozumiały, a to też źle.
Dzięki, Jacom.
Przekaz na tak, ale wiersz obciąża nadmiar czasowników, szczególnie tych w tej samej formie: mówiła, milkła, spała, dotykała, wybierała, wnikała, miała, lubiła, zaciskała, wdzierała, oglądała, zamarzła... Innych też nie brakuje. Nie uważasz, że dość dużo na tak krótki tekst?
Pozdrawiam:)
Nie, dla mnie w sam raz... lubię czasowniki.
Dzięki za przeczytanie.
Pozdrawiam.
laura123
I super. Jeśli coś się lubi, nie powinno się z tego rezygnować :) Pamiętaj, żeby u innych też tę zasadę szanować.
Pamiętasz jeszcze? Długo coś...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania