bez podziału

zatrzymała się na końcu języka, przestraszyła.

przecież upadały wtedy drzewa,

umierał las.

zimno wdzierało się do kominka,

wiatr gasił każdą iskrę. a ona po omacku, jak to miłość,

przychodziła nie w porę.

 

siedzi do dzisiaj głęboko schowana, otulona ciepłem,

daleka od podziału na dwoje.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Grain 5 miesięcy temu

    nie wyszła a ust przestraszona
    padały drzewa umierał las.
    chłod promieniował z kominka

    przeciąg słów gasił każdą iskrę
    a ona po omacku
    jak to miłość niedzielona.

    do dzisiaj
    ukryta za odczuwanym ciepłem
    w jednym kawałku

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Podoba mi się ''miłość niedzielona'' - dobre to jest, może wykorzystaj, bo grzech oddawać...

  • Grain 5 miesięcy temu

    nauczyłem sie tego w wojsku w 1976 roku - pierwszaj i czwartej strofy z dłuższej całości

    Tadeusz Nowak

    "Oczekiwanie

    W takie wieczory na nic się nie czeka,
    słucha się dzwonka, co u sani brzęczy,
    smaga się konie, biegnące z daleka
    po horyzontu skrzypiącej obręczy.

    .......

    Po co się martwić, głos twoj nie wywoła
    miłego chłopca na odległość zrenic.
    Jeszcze wyjść mozna z krajobrazu koła,
    ale nie mozna jego smutku zmienić."

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Ładne to Grain, dziękuję...

  • Absens 5 miesięcy temu

    No bez jaj, właśnie zostałaś złapana na redagowaniu cudzych tekstów?
    Sprawdziłem Nowaka i faktycznie.

  • Absens 5 miesięcy temu

    Nieźle

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    A w którym miejscu zostałam złapana, bo może przez późną porę coś źle czaję?

  • Absens 5 miesięcy temu

    Nie to ja przez późną porę źle czaję, przepraszam za idiotyczny wpis

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    E tam, to chyba ja powinnam przepraszać, że popsułam takie piękne ''złapanie'', następnym razem postaram się nie reagować... xD

  • Absens 5 miesięcy temu

    Dzisiaj na trzeźwo, powiem tak, czytanie ze zrozumieniem bardzo mi nie wyszło, reakcja idiotyczna również jedyne co mam na swoją obronę to fakt, że przynajmniej potrafię przyznać się do błędu i przeprosić. Miłego dnia

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Absens, daj spokój, nie ma czym zawracać sobie głowy...

    Miłego dnia...

  • Dusza_boli 5 miesięcy temu

    Bardzo mi się podoba.

    niewypowiedziane
    śpi pod warstwą popiołu
    wciąż trochę ciepła

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    Bardzo mnie cieszy, że wiersz się podoba... Dziękuję

  • Starszy Woźny 5 miesięcy temu

    Pantofelek rozmnaża się przez podział komórki.
    Mnie się podobam, fajny.
    NO!

  • Grafomanka 5 miesięcy temu

    A tobie co, gorzej?

  • Starszy Woźny 5 miesięcy temu

    Grafomanka ,
    To taka mała dygresja z pantofelkiem.
    Przecież mnie się podoba ogólnie.
    Fajny jest!
    Ja mam się znakomicie. Dziękuję.
    NO!

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    Ładny, taki delikatny, kobiecy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania