Bez punktu
Wrzuciłem tekst i zamknąłem przeglądarkę.
Nie sprawdzałem.
Zrobiłem herbatę.
Umyłem kubek po poprzedniej.
Telefon leżał ekranem do dołu.
Nie drgnął.
Nie było komentarza.
Nie było punktu.
Nie było nic, z czym można się nie zgodzić.
Poprawiłem po cichu jedno zdanie.
Tak na wszelki wypadek.
Żeby było lepiej.
Potem jeszcze jedno.
Nikt nie musiał mi nic mówić.
Komentarze (21)
bezszelestność.
Pozdrawiam.
Jakby, brak szacunku.
Natomiast brak komentarzy... Są momenty że satysfakcjonuje. Ta cisza pod utworami jest przydatna, więcej można zobaczyć.
Jest. Jest bardzo bliski. Wejdziesz, i nie patrzysz w cudze słowa, a swoje. I możesz zobaczyć samemu coś więcej, coś, czego nie zauważyłeś. To cieszy nawet.
Udany tekst i na czasie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania