Bez pytania
Siedziała przy stole i oglądała coś w telefonie. Robiłem sobie herbatę.
Wyjąłem drugi kubek.
– Nie chcę.
Schowałem go z powrotem.
Po chwili wstała i otworzyła lodówkę.
– Jest jeszcze ten ser?
– Na dole.
Podszedłem i wyjąłem go zza garnka.
– No przecież patrzyłam.
– Wiem.
Usiadła z kanapką. Przesunąłem paczkę chusteczek na drugi koniec stołu.
Telefon zawibrował mi na blacie.
– Twój.
– Widzę.
Nie sięgnąłem.
Zjadła pół kanapki i odłożyła resztę na talerz.
– Nie chcesz?
Wziąłem.
Poszła do łazienki. Po chwili wróciła.
– Gdzie moja ładowarka?
Podałem jej spod kanapy.
– Dzięki.
Wpięła telefon.
Komentarze (4)
Cóż takie czasy, bez telefonu ani rusz:).
Herbaty nie chciała, ale telefon musi być ;)
Jakie czasy taki Wincenty Kadłubek...
Ciekawe jak by Wincenty odpowiedział na ten kom?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania