Bez sensu
Tytuł brzmi jak motto ludzi na krawędzi, szczerze mało mnie to obchodzi. Nie napiszę dziś romantycznej historia o miłości i przeciwieństwach, ani kryminału, gdzie sprawcą jest ktoś bardziej oczywisty, niż oczywisty jest wzór strukturalny etanolu. Potraktuj to proszę, jako jednorazowy wpis w dzienniku.
Dziś zapytałam sama siebie:
- Co ty ze sobą zrobisz leniu?
Teraz pewnie padniesz, patrząc na moją ortografię (ja Cię nie będę zbierać z podłogi). Z filozofii miałam w szkole sześcienne sześć, ale humaniści nie lubią cyfr, więc zostawię większość dla siebie. Patrzyłam sobie na ręce i myślałam, że właściwie to jestem beznadziejna i jedyne do czego mam predyspozycje (oprócz spania) to pisanie.
Uważam, że do życia trzeba podchodzić z dystansem i szukać siebie, ale jednocześnie przestać żyć w piwnicy rodziców całe życie. Każdy chce coś osiągnąć, a ja poza świętym spokojem chciałabym, żeby ktoś mnie kiedyś pamiętał na tej Ziemi. Nie można się nad sobą całe życie użalać i nawet jak masz chwilę wolnego to próbować czegoś nowego, albo po prostu zrobić coś produktywnego, bo to dobre dla świata.
Na koniec mojego jakżeby inteligentnego wywodu, mam dla Ciebie (tak o Ciebie mi chodzi) taką tyci radę. Zasada pierwsza: NIGDY się nie poddawaj. Nawet jeśli tysiąc osób miałoby powtarzać, że jesteś beznadziejny, to pamiętaj, że jest nas na świecie osiem miliardów i czym jest przy nich ten marny tysiąc?
Baw się dobrze i nie marnuj czasu na pisanie niefajnych komentarzy.
Komentarze (3)
Tytuł wygląda jak dewiza osób z schizofrenią, i to mnie ciekawi. Napisze może coś jeszcze dziś ale na razie muszę odetchnąć, odpisywanie na ten tekst daje mi fajne emocje. Potraktuj to jako komentarz do twego tekstu,
wzór strukturalny etanolu nie jest prosty tak jak i metanolu czy denaturatu który czym jest (Nawet nigdy nie widziałem tego wzoru)?
Wczoraj się spytałem:
Jak dalej będziesz żył? Co ci po głowie chodzi?
Wkrótce pewnie wstaniesz albo usiądziesz albo będziesz siedzieć po mojej odpowiedzi. Z większości przedmiotów w szkole miałem średnio 2, ale kogo te cyfry interesują? Czy muszę mieć świstki z uczelni żeby być mądrym? Widzę swoje nogi i myślę gdzie one pójdą i kiedy? Dużo piszę, dużo śpię.
Tak trzeba mieć dystans ale trzeba wiedzieć że życie to jednak coś poważnego. Rodzice to element życia, każdy ich miał lub ma i to nic takiego wstydliwego życie obok nich czy też u nich. Też chcę by mnie pamiętali i chyba chcę być znany i rozpoznawalny najlepiej przez wszystkich jak jakiś Ryan Reynolds czy Taylor Swift.. co jest produktywne? Od kiedy jestem na rencie napisałem sporo fajnych tekstów a gdy pracowałem to raczej przeszkadzałem w pracy niż przynosiłem zyski, więc nie wstyd mi s=że doje państwo. Jutro coś nowego idę do trenerów pracy może mi pomogą w zatrudnieniu i zarobkach.
Na początku mego wpisu wspomniałem o czym? O schizofrenii. Schizofrenii nie wyleczysz ale możesz pozbyć się na przykład halucynacji. Zasada któraś: Zawsze czuj się jak swój a nie obcy bo na cudzym terenie odpierdala, ale na własnym terenie też może odjebać, z tym że od kiedy jestem u siebie nie mam wrażenia że chcą mnie się pozbyć wymusić milczenie a=zamknąć w ciasnym pokoiku bez towarzystwa, teraz jestem głośny, staje się co raz bardziej znany i chyba mam większy wpływ na innych a wtedy to jakby mnie nie było.
nie baw się i porozmawiaj ze mną tu chwile lub dłużej. To do ciebie mówię pisząc, jakie komentarze są niefajne???
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania