Bez sensu
Schody przepełnione milionami opowieści
teraz puste i bez wyrazu.
Ławka rozgrzana żarem naszych uczuć
teraz stoi zimna jak lód.
Wieczory dawniej wypełnione rozmową
teraz dłużą się w samotności.
Poranki przesiedziane na balkonie przy wschodzie słońca
teraz w łóżku spędzam pustym i zimnym.
Już nawet gwiazdy na niebie
tak jasno nie świecą...
Bez Ciebie wszystko traci blask, żar, czar...
i sens.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania