Bez słów
Kiedy zamkną się moje powieki
ubrana w białą szatę zórz
poproszę Cię Żebyś na wieki
Zdjął ze mnie żal i ból.
Pokazał błękitne gaje
w bezkresach fal światłości
wiem, że to duszy Dajesz,
gdy Ci ufa i jest pełna miłości.
Gdy zostawię całego życia brud
powroty i zwątpienia w większości
Uśmiechniesz się do mnie bez słów
i Przyjmiesz do Wieczności.
Komentarze (7)
pięć
skojarzyło mi się trochę z Bogiem, śmiercią, odchodzeniem, Nostalgicznie 5:)
Dzięki
dobre , zdecydowanie pięć ,;)
Dziękuję
Cudny wiersz.
5
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania