Bez ty tu łuuuuuuu!
Przewróć stronę
po ranka mała
w cyklu bez snu
sen sssss ja wąż pełznę
po meandrach zamkniętych
w połowie półkuli
trybu uśpionych
czaruję im dusz sny
śledząc gałki oczne
ich codzienność zaklęta w lewitacji
na skraju łóżka
przysiadam jak zmora głodna ssssssnu
nade mną snu łapacza sidła
zmykam zza kotary
po ranka
ranka
otwarta
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania