Bez ty tu łuuuuuuu!

Przewróć stronę

po ranka mała

w cyklu bez snu

sen sssss ja wąż pełznę

po meandrach zamkniętych

w połowie półkuli

trybu uśpionych

czaruję im dusz sny

śledząc gałki oczne

ich codzienność zaklęta w lewitacji

na skraju łóżka

przysiadam jak zmora głodna ssssssnu

nade mną snu łapacza sidła

zmykam zza kotary

po ranka

ranka

otwarta

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania