Poprzednie częściBez tytułu

bez tytułu

Wzmagają się chmury nade mną,

grzęznę w głębi, która jest pode mną.

Niebiosa nie mogą mi pomóc,

starają się, lecz na daremno.

Więc idę w tę ciemność, szukając jasności —

gdzie promyk, gdzie światło? Nie macie litości?

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grafomanka 3 miesiące temu
    nadaremno - a ile patosu... no, no, no...
  • kukos 3 miesiące temu
    wiem zdarzają się błędy nie zwrócisz odwagi podczas pisania i wrzucasz pod wpływem chwili ale najważniejsze jest przesłanie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania