Bez tytułu
od kiedy mnie opuściłaś
każdej nocy płaczę
bo nie mam nikogo
kto otrze moje łzy
i pozbawi mnie koszmarów
swoim oddechem
od kiedy odszedłeś
ciężko mi myśleć swobodnie
bo zawsze przypomnę sobie o tobie
z dnia na dzień coraz ciężej mi się oddycha
bo przestałaś oczyszczać powietrze
swoją nieskazitelną osobą
z dnia na dzień kończą mi się łzy
które rozpłynęły się
razem z tobą
więc teraz ostatni raz
pozwolę sobie na wspomnienie
smaku twoich ust
zapachu twojej skóry
intensywności twojego spojrzenia
bo chcę o tym zapomnieć
aby móc od nowa poznać to wszystko
w niebie w którym jesteś
i do którego pobiegnę za tobą
bo każda chwila bez ciebie
jest jaki kilkugodzinna tortura
a ja czuję się jak człowiek
którego ciało biczowano
za niepopełnione przez niego zbrodnie
i ostatni raz
spoglądam żywym wzrokiem na morze
bo wiem
że gdy następnym razem na nie spojrzę
moje oczy będą martwe
Komentarze (10)
"bo chcę o tym zapomnieć
aby móc od nowa poznać to wszystko
w niebie w którym jesteś
i do którego pobiegnę za tobą" - ten fragment jeszcze.
Nieco zgrany motyw, ale pzredstawiony urokliwie
Od kiedy odeszłaś ciężko mi myśleć swobodnie, bo zawsze przypomnę sobie o tobie. Z dnia na dzień coraz ciężej mi się oddycha,
bo przestałaś oczyszczać powietrze swoją nieskazitelną osobą.
Z dnia na dzień kończą mi się łzy, które rozpłynęły się razem z tobą. .
Proza.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania