Bez wiatru
Tratwa
na oceanie marzeń,
cisza.
dryfuję mimo wszystko,
ślady innych giną w wodzie.
nadchodzi zima,
nie zawracam — we mnie
ogień grecki
pali się wbrew falom.
Tratwa
na oceanie marzeń,
cisza.
dryfuję mimo wszystko,
ślady innych giną w wodzie.
nadchodzi zima,
nie zawracam — we mnie
ogień grecki
pali się wbrew falom.
Komentarze (9)
Za każdym razem kiedy o Tobie pomyślę to piszesz WIERSZ 🤗🤫
Płynę samotnie przez ogrom marzeń i życia, bez śladów innych ludzi, w stronę trudnego czasu, ale nie zawracam, bo mam w sobie ogień, którego nic nie jest w stanie zgasić.
Czyż nie?
Aeliora Dokładnie tak 👍
Dedal 😘
Aeliora 🤗😀
Piękny tekstttt
I znowu piszemy mimo wszystko, a więc bez poznania materii. Dryfowanie jest zawsze powodu (utrata steru, potrzeb). Mimo wszystko nie sposób dryfować choćby z powodu mielizny, przeszkód czy zmiany poglądów.
Zatem, mimo wszystko, warto poznać materię przed jej obróbką.
Ikar chciał dryfować mimo wszystko i wiemy, przynajmniej jak to się zakończylo, Dedalu...
A ogień grecki wystarczy olać. Mocz gasi go.
Powko🤣
Ireno Myślę że w poezji liczy się to żeby zostawić miejsce, dla czytelnika niż tłumaczyć wszystko mu
Jak tobie tak to przeszkadza to omiń moje pracę.
Zawsze w swoich tekstach możesz podjąć się zadania nazwania tej szarej i bezkształtnej rzeczywistości😄
Dedal pięknie to napisałeś i na poziomie nie to co inni...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania